r e k l a m a

Naturalne pasze podniosą ceny mięsa

MAK 09-04-2008, ostatnia aktualizacja 09-04-2008 20:22

Zakaz importu pasz modyfikowanych genetycznie ma być przesunięty o trzy lata. Ale firmy alarmują, że zmiana prawa przyjdzie za późno

Za cztery miesiące polskie granice zostaną zamknięte dla pasz z genetycznie modyfikowanych surowców (GMO). Tak zakłada uchwalona niemal dwa lata temu ustawa. Minister rolnictwa Marek Sawicki pracuje nad jej zmianą, to może nie zdążyć przed wejściem zakazu w życie.

– Nie ma szansy, by nowe przepisy zaczęły obowiązywać przed wrześniem – stwierdził wczoraj na konferencji prasowej Marek Zagórski, wiceprezes Wipaszu, największego producenta pasz w kraju.

Nowelizacja ustawy o paszach zakłada, że zakaz importu pasz GMO zacząłby obowiązywać dopiero od 2012 r. Ministerstwo Rolnictwa argumentuje, że do tego czasu w Polsce rozwinie się uprawa roślin zastępujących soję. Zdaniem producentów nic nie zastąpi tej wysokobiałkowej rośliny.

– A soja, która nie jest modyfikowana genetycznie, jest droższa – ocenia Józef Śliwa z Polskiego Związku Producentów Pasz. Wzrost cen pasz wywołany zakazem importu GMO może sprawić, że mięso podrożeje średnio o 10 proc. Choć producenci pasz są przeciwni zakazowi importu GMO, zadowolą się też przesunięciem terminu jego wprowadzenia. Liczą, że w tym czasie zainterweniuje Bruksela. Kraj członkowski nie może bowiem zakazywać importu towarów dopuszczonych na rynek UE. Jednak projekt nowelizacji zakwestionował UKIE, bo odsunięcie w czasie zakazu importu i tak jest niezgodne z prawem unijnym.

Życie Warszawy