Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Po latach w zaświatach

Jan Bończa-Szabłowski 20-04-2008, ostatnia aktualizacja 21-04-2008 16:34

To przedstawienie jest jak kawa po wiedeńsku w eleganckiej restauracji. Wybornie zaparzona i podana w markowej porcelanie.

autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa

Andrzej Poniedzielski wespół z Adamem Opatowiczem wniknęli w zespół teatru Ateneum, by z jego pomocą wskrzesić ducha legendarnego Kabaretu Starszych Panów. Określenie „ducha” jest jak najbardziej na miejscu, bo tytułowa „Stacyjka Zdrój” to stacja końcowa naszego żywota. Przystanek, w którym człowiek trafia w zaświaty, i – co ciekawe – spotyka tam interesujące towarzystwo. Spektakl przemyślany w każdym calu skrzy się humorem i przyciąga wybornymi kreacjami.

W gronie pań uwagę zwraca Krystyna Tkacz jako pełna temperamentu wdowa po dr. Praszczatku, śpiewająca balladę o tymże osobniku. Majstersztykiem są także zaloty pełnego werwy uzbrojonego w pereł sznur strażaka (Artur Barciś) do znudzonej, choć rozbudzonej erotycznie hrabiny (Dorota Nowakowska). Mistrzem ceremonii jest niejaki YouPiter – Krzysztof Tyniec – spec od upiornego twista. W tamtym „zaświecie” nie może zabraknąć istot, które dopiero teraz mają szansę nadrobić zaległości w miłości. Jest więc liryczny Zmysław Dariusza Wnuka, wykonujący m.in „To było tak” i promienna Miłosława Katarzyny Łochowskiej z nostalgią śpiewająca „Mój śnie”. Od czasów Wasowskiego i Przybory liczba tanich drani podwoiła się, stąd w spektaklu podejrzani osobnicy występują w kwartecie. Krótko, ale jakże pięknie pojawia się prezes Omega w interpretacji Piotra Fronczewskiego. A przewodnikiem jest Poeta smutku Andrzej Poniedzielski, wyznający zasadę: rzeczywistość zanurzona w poezji traci na wadze tyle, że łatwiej ją znieść.

„Stacyjka Zdrój”, reż. A. Opatowicz, A. Poniedzielski, teatr Ateneum, najbliższe spektakle: wt., śr., czw., pt., godz. 19.

Życie Warszawy