Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Krwawa historia puszczy

Maciej Miłosz, Piotr Szymaniak 22-04-2008, ostatnia aktualizacja 23-04-2008 12:31

Chcemy, by dzięki akcji „Życia Warszawy” metro Młociny zostało połączone z „Kampinosem” ścieżką rowerową. Gdy będziemy jeździć po tym pięknym terenie, pamiętajmy, że działy się tam rzeczy, które znacząco wpłynęły na losy nie tylko Warszawy, ale i całej Polski.

autor: Sadowski Michał
źródło: Fotorzepa
źródło: Życie Warszawy

Wjeżdżając rowerem do puszczy od strony Łomianek, mamy zaledwie 10 kilometrów do cmentarza w Palmirach, miejsca, gdzie w czasie II wojny światowej hitlerowcy zamordowali ponad 2 tys. osób. Wśród poległych byli m.in. marszałek Sejmu Maciej Rataj i dwukrotny złoty medalista olimpijski Janusz Kusociński.

– Cmentarz ma wielkie znaczenie symboliczne. Choćby z tego względu, że po wojnie zostały tam przeniesione ciała pomordowanych w innych częściach puszczy, nie tylko w obrębie Palmir – tłumaczy historyk Wojciech Roszkowski. – Jest to bardzo przejmujące miejsce, które wielokrotnie odwiedzałem.

Tu urodził się Chopin

Inną, zdecydowanie mniej przytłaczającą, atrakcją turystyczną puszczy jest Żelazowa Wola, wieś, w której urodził się Fryderyk Chopin. Obecnie znajduje się tu jego muzeum.

– Byłam tam jakieś trzy lata temu. Koncert chopinowski był bardzo interesujący, ale pamiętam też, że płynęła tam taka mała rzeczka, która okropnie śmierdziała – śmieje się Kamila Świerczyńska, która czasem po „Kampinosie” jeździ rowerem.

Na dojechanie jednośladem z Warszawy trzeba zostawić sobie kilka godzin. Powrót można skrócić – z Sochaczewa do stolicy wrócić pociągiem.

Kolejka wąskotorowa

Olbrzymią atrakcją, i to nie tylko dla dzieci, jest przejazd kolejką wąskotorową z Sochaczewa do Wilczy Tułowskich. Ostatni odcinek, który biegnie przez samą puszczę, jest wyjątkowo malowniczy.

– Kiedyś udało mi się namówić maszynistę, by dał mi poprowadzić lokomotywę – wspomina wielbiciel puszczy pan Tomek. – Taka kolejka ma olbrzymią masę i jak w odległości kilometra zobaczyłem samochód, to bałem się, że nie wyhamuję.

Od początku czerwca do końca września kolejka będzie kursować w każdą sobotę. Bilety normalne w cenie 21 zł, ulgowe – 17 zł. W trakcie wycieczki tradycyjnie odbywa się ognisko.

Szalejąc rowerem, warto

pamiętać, że przed wiekami tym samym traktem mogły podążać wojska Jagiełły idące pod Grunwald, a na wybranej na piknik polanie przed wiekami obozowali powstańcy kościuszkowscy. W Zaborowie znajduje się ich mogiła. W krzyż wbitych jest 76 gwoździ. Każdy reprezentuje pochowanego tu bohatera.

Warto zajrzeć do Wierszy, gdzie znajduje się cmentarz partyzantów z AK „Kampinos“. – Ten oddział, choć nie był tak znany jak bataliony „Zośka“ czy „Parasol“, miał bardzo ważne znaczenie strategiczne. Przez całe powstanie absorbował uwagę wojsk niemieckich na zach. Warszawy – wyjaśnia dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.

Życie Warszawy