Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Czy pociągi Pendolino wjadą do Polski?

Konrad Majszyk 30-09-2010, ostatnia aktualizacja 01-10-2010 09:23

Jedyną ofertę w przetargu PKP Intercity na 20 pociągów dużych prędkości złożył francuski Alstom. Ale jest problem: spółka wciąż nie ma kredytu z EBI na ten zakup.

autor: Konrad Majszyk
źródło: Życie Warszawy

Pociągi o wyglądzie pocisków mają jeździć z prędkością od 160 do 230 km/godz. z Trójmiasta przez Warszawę do Katowic i Krakowa – po modernizowanej obecnie przez PKP Polskie Linie Kolejowe trasie E-65.

Pociągi plus zaplecze

Za 20 pociągów Pendolino koncern Alstom zaproponował cenę netto 400 mln euro. Budowa zaplecza serwisowego na Olszynce Grochowskiej w Warszawie miałaby pochłonąć dodatkowych 30 mln euro.

– Zaoferowaliśmy PKP Intercity pociąg Nuovo Pendolino z tzw. wychylnym pudłem – mówi Nicolas Halamek z Alstom Transport. – Takie same sprzedaliśmy przewoźnikowi Cisalpino, który jeździ między Włochami i Szwajcarią – wyjaśnia.

Wychylne pudło to technologia, która pozwala pociągowi przechylać się na łukach. Na trasie z Warszawy do Gdańska dałoby to kilka minut zysku – w porównaniu z konwencjonalnym składem. Pociągi dla PKP Intercity powstałyby w większości we włoskich zakładach w Savigliano pod Turynem (to dawny Fiat Ferroviaria, który został przejęty przez Francuzów). W produkcję ma być też zaangażowana polska fabryka Alstomu, czyli dawny Konstal w Chorzowie.

– Spodziewaliśmy się wiekszej liczby zainteresowanych tym kontraktem – powiedziała tuż po otwraciu ofert wiceperezes PKP Intercity Katarzyna Zimnicka-Jankowska.

Wbrew zapowiedziom ofert nie złożyło aż trzech uczestników pierwszego etapu przetargu: włoski Ansaldo-Breda (w konsorcjum z polskim Newagiem Nowy Sącz), kanadyjski Bombardier (wspólnie z bydgoską PESĄ) ani niemiecki Siemens.

Podczas zakończonych w ubiegłym tygodniu targów InnoTrans w Berlinie przedstawiciele koncenów tłumaczyli „Rz”, że problem tkwi w niepewnym źródle finansowania inwestycji. Utknęły rozmowy Europejskim Bankiem Inwestycyjnym w sprawie preferencyjnego kredytu, którego poręczeniem maiła być być wieloletnia umowa przewozowa z Ministerstwem Infrastruktury. Tę zablokował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Nie na nasze tory?

Przetarg ciągnie się od sierpnia 2008 r. Niektórzy eksperciwyradzą cofanie się z zakupu.

- Za tę samą cenę można kupić dwa razy więcej pociągów jeżdżących 160 km/godz., które będą dostosowane do stanu naszej infrastruktury i tańsze w obsłudze - mówi analityk rynku kolejowego Jakub Majewski. Obsługa techniczna każdego pociągu Pendolino dla Intercity przez 12 lat to ok. 13 mln euro. Dostawy miałyby się zacząć w 2013 roku.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy

Najczęściej czytane