Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Pociąg z lotniska zabił mężczyznę

blik 03-06-2012, ostatnia aktualizacja 03-06-2012 23:16

Niespełna 40-letni pieszy zginął pod kołami pociągu SKM jadącego z Okęcia. Ruch był wstrzymany przez ponad godzinę

Do wypadku doszło w sobotę  po godz. 9 rano niedaleko przystanku Żwirki i Wigury.

– Wyjeżdżający zza zakrętu z dużą prędkością pociąg SKM uderzył w jednego z mężczyzn, który chciał skrócić sobie drogę – opowiada policjant.

Pieszy zginął na miejscu. Jego kolega zdążył uskoczyć tuż przed nadjeżdżającym składem.  I to on powiadomił policję. – Panowie postanowili, skrócić sobie drogę przez tory, zamiast iść wiaduktem. Nie przewidzieli, że może zbliżać się pociąg – dodaje policjant.

Ofiarą  jest 39-letni mężczyzna.   Kilka dni wcześniej wyszedł z zakładu karnego na Służewcu. W Warszawie rozglądał się za pracą.

Jego kolega w momencie wypadku był pod wpływem alkoholu. Policja przypuszcza, że ofiara także, ale będzie to wiadomo dopiero po sekcji zwłok. Z powodu tego wypadku ruch pociągów w kierunku Lotniska im. F. Chopina i z niego był poważnie utrudniony. – Niektóre składy miały nawet 80-minutowe  opóźnienie – mówi Krzysztof Łańcucki z Polskich Linii Kolejowych. Normalny ruch na lotnisko przywrócono po trzech godzinach.

Do tragicznego wypadku doszło także w sobotę w Jankach. Tam na oznakowanym przejściu dla pieszych mazda potrąciła 11-letnią dziewczynkę. Dziecko zginęło na  miejscu. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że wyrwało się matce i zaczęło biec przez pasy.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane