KEN gotowa, ale zamknięta
Za kilka dni władze Ursynowa obiecują otworzyć drugą, gotową już jezdnię al. KEN między ul. Płaskowickiej a Belgradzką.
Dzięki temu kierowcy wreszcie łatwiej będą mogli przejechać w stronę Lasu Kabackiego. Z powodu budowy drugiej jezdni kierowcy nie mogą poruszać się al. KEN na południe – od ul. Płaskowickiej do Galerii Ursynów nad stacją metra Natolin. Zamiast tego jeżdżą objazdem przez Rosoła albo Stryjeńskich.
Od kilku dni warszawiacy obserwują gotową, ale wciąż zamkniętą jezdnię. Czy nie można jej otworzyć? – Większość prac dobiegła końca – przyznaje rzeczniczka Urzędu Ursynowa Barbara Mąkosa-Stępkowska. – Wykonawca wciąż nie zamontował jeszcze jednak nowych sygnalizatorów, które muszą być wyposażone w brzęczyki dla niewidomych. Przed otwarciem ulica musi też przejść odbiory techniczne – wyjaśnia.
Koszt tej inwestycji to ponad 4 mln zł. Wykonawcą jest firma Fal-Bruk, która na zakończenie prac ma czas do 10 grudnia. Według Mąkosy, jezdnia zostanie otwarta ok. 15 listopada (trzy tygodnie przed terminem).
Wzdłuż nowej jezdni powstały osobne pasy do skrętu w uliczki osiedlowe, osobny chodnik i ścieżka rowerowa.
Al. KEN to komunikacyjny kręgosłup Ursynowa. Jej budowa trwa od 1997 roku. Do 2010 roku władze tej dzielnicy obiecują dociągnąć drugą jezdnię do ul. Wąwozowej.
Pokazem nieudolności jest za to budowa przedłużenia al. KEN w stronę ul. Domaniewskiej, za którą odpowiada Urząd Mokotowa. Na razie powstał tylko odcinek od Wałbrzyskiej do al. Wilanowskiej.
Co z resztą tej potrzebnej ulicy? Wzdłuż rezerwy komunikacyjnej pod mokotowski odcinek al. KEN – na tyłach stacji metra Wilanowska – wyrosły bez ładu i składu wysokie bloki. Niektórzy mieszkańcy sprzeciwiają się teraz budowie ruchliwej ulicy, blokując przygotowania. Czy i kiedy wreszcie powstanie ten fragment al. KEN, nie wiadomo.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook