Kto dostarczy tramwaje
W walce o największy europejski kontrakt tramwajowy – 186 pojazdów dla Warszawy za 1,5 mld zł – liczy się już tylko pięciu producentów.
Prowadzony w żółwim tempie – od sierpnia – przetarg wkroczył w decydującą fazę. Tramwaje Warszawskie wysłały w piątek zaproszenia do składania ofert cenowych do pięciu producentów: francuskiego Alstomu, kanadyjsko-niemieckiego Bombardiera, polskiej PESY, niemieckiego Siemensa i austriacko-niemieckiego Stadlera.
To znaczy, że z gry o gigantyczny kontrakt odpadł polski Newag (w konsorcjum z AnsaldoBreda z Włoch), Cegelec z Czech i CAF z Hiszpanii. Wcześniej komisja przetargowa odrzuciła polskiego Solarisa, który odnosi międzynarodowe sukcesy, ale na rynku autobusowym (prototyp tramwaju Gekon nie był przez Solarisa wystarczająco dopracowany).
Tramwaje mają być całkowicie niskopodłogowe i w pełni klimatyzowane (część pasażerska i kabina motorniczego). W każdym tramwaju będą kamery monitoringu. Nowe niskopodłogowce mają jeździć głównie po liniach dowożących pasażerów do Stadionu Narodowego: Trasie W-Z, ul. Targowej, al. Zielenieckiej i Al. Jerozolimskich (także w al. Jana Pawła II).
Do Euro 2012 wszystkich nie uda się już dostarczyć. Oferty mieliśmy poznać jeszcze w grudniu, ale ich otwarcie ma nastąpić 21 stycznia – jeśli nie będzie protestów oferentów (czyli szanse są małe). W dobie kryzysu ekonomicznego taki kontrakt za 1,5 mld zł może stać się bodźcem dla gospodarki. W prasie specjalistycznej można wyczytać, że towarzyszą mu zakulisowe gry. „Gazeta Prawna“ napisała w październiku o propozycjach niedozwolonego lobbingu, które mieli składać tramwajowi związkowcy firmie Stadler. Przedstawiciele tej ostatniej na łamach tej gazety zaprzeczali.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook