r e k l a m a

Studencka jazda

Konrad Majszyk 29-05-2008, ostatnia aktualizacja 02-06-2008 12:09

Na Politechnice Warszawskiej ruszy w piątek o godz. 14 wypożyczalnia bezpłatnych rowerów. W 2009 roku ma powstać pas dla cyklistów między tą uczelnią i Dworcem Śródmieście.

Lubisz korki – korzystaj dalej z samochodu. Studentka Politechniki Karolina Jesionkiewicz wymyśliła ten rowerowy system wraz z kolegą z wydziału na potrzeby obronionej w ubiegłym roku pracy magisterskiej
autor zdjęcia: Dudek Jerzy
źródło: Fotorzepa
Lubisz korki – korzystaj dalej z samochodu. Studentka Politechniki Karolina Jesionkiewicz wymyśliła ten rowerowy system wraz z kolegą z wydziału na potrzeby obronionej w ubiegłym roku pracy magisterskiej

Przed Wydziałem Inżynierii Lądowej obok pl. Politechniki robotnicy montowali wczoraj zadaszony boks dla rowerów. Dzisiaj studenci i pracownicy naukowi (w sumie to ok. 25 tys. osób) będą mogli stąd wziąć bezpłatnie rower – „holendra” z logo Politechniki – i jeździć nim po centrum. Warunek: trzeba zostawić w zastaw dowód tożsamości i zwrócić bicykl do godz. 20.

Porzućcie samochody

Uczelnia chce zachęcić studentów do podróżowania po zakorkowanym centrum „po europejsku”, czyli rowerem, a nie samochodem. Na razie bezpłatnych rowerów jest zaledwie dziesięć (tylko na tyle wystarczył mizerny grant naukowy).

– Od czegoś trzeba zacząć. Jeśli pomysł się przyjmie, rowerów zapewne szybko przybędzie – mówi Karolina Jesionkiewicz z Politechniki, współautorka rowerowego systemu.

Wypożyczalnia to jednak dopiero pierwszy etap przedsięwzięcia. Studenci wymyślili rowerowe połączenie między Politechniką a Dworcem Centralnym, Śródmieściem i stacją metra Centrum. Do tego wystarczy wytyczyć pas rowerowy wzdłuż ul. Noakowskiego i „kameralny” odcinek ul. Emilii Plater – między Koszykową i Al. Jerozolimskimi.

Dwukierunkowy pas będzie jaskrawoczerwony – dzięki kolorowej domieszce do asfaltu. Od jezdni zostanie oddzielony tzw. separatorami z tworzywa sztucznego – jak np. w Berlinie czy Amsterdamie.

Mniej parkingów

Dlaczego budowa jeszcze się nie zaczęła? Pomysł został wyhamowany przez biurokratyczne procedury. Pas dla rowerów ma powstać wzdłuż zachodniej krawędzi jezdni jednokierunkowej, a to wbrew wytycznym Ministerstwa Infrastruktury. Żeby uzyskać odstępstwo, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz musiała się zwrócić oficjalnie do ministra Cezarego Grabarczyka! Udało się... po kilku miesiącach.

Potem przyszła kolej na skomplikowane uzgodnienia dla znaków drogowych. – Przepisy wymagają od nas ustawienia lasu znaków drogowych. Wystąpiliśmy więc do inżyniera ruchu o zgodę na rowerowe znaki o mniejszej średnicy – mówi dr Andrzej Brzeziński z Politechniki.

Inżynier Janusz Galas nie zgodził się. Według niego, nie pozwalają na to wytyczne Ministerstwa Infrastruktury. Sprawdziliśmy: w Gdańsku przy trasach rowerowych takie znaki stoją i resortowi nic do tego. W stolicy staną jednak duże znaki.

Teraz Zarząd Transportu Miejskiego, przygotowujący remont ul. Noakowskiego i kawałka Emilii Plater, musi „wrysować” ścieżkę w swój projekt. Szefowa ZTP Renata Kaznowska powiedziała nam, że pas rowerowy powstanie w 2009 roku. Kierowcom ubędzie kilkanaście miejsc parkingowych.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy