Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rowery retro, czyli modna klasyka na dwóch kółkach

Natalia Bet 04-07-2008, ostatnia aktualizacja 06-07-2008 22:03

Rowerzyści coraz częściej przesiadają się na „holendry“. Nareszcie zostały docenioneich zalety: wyprostowana sylwetka cyklisty i ich wielkomiejski szyk.

autor: Marcin Łobaczewski
źródło: Fotorzepa

Powoli mija trend na jazdę na „góralach“. Rowery te sprawdzają się w górskich warunkach, ale w mieście ich grube opony stwarzają opór, przez co jedzie się ciężej. Dlatego powoli przekonujemy się do rowerów miejskich. I na nowo odkrywamy rowery retro.

Holenderska medytacja

Rower holenderski poznać można od razu po białym 30-centymetrowym pasku na tylnym, masywnym błotniku. Mają go wszystkie typy jednośladów bez względu na kolor. Są po to, aby w nocy było je lepiej widać.

Ten typ rowerów ma też charakterystyczne czerwone światło na błotniku i odblaskowe z tyłu bagażnika, który służy do wożenia pasażera. Ciekawostką jest fakt, że przednie lampki „holendrów“ są zazwyczaj mocowane do sterów tuż pod kierownicą (wszystkie inne rowery mają lampki mocowane inaczej – niżej, tuż nad błotnikiem).

W holenderskich damkach są zamontowane specjalne siateczki, które zapobiegają wkręcaniu się spódnic w szprychy. Jest to możliwe dzięki zamkniętej obudowie łańcucha. Wiele „holendrów“ ma też osłony z boków tylnego błotnika, żeby w szprychy koła nie wkręcał się płaszcz. Kolejną dobrą wiadomością dla pań – miłośniczek spódnic – jest to, że damki często budowane są na ramie bez górnej rury, co umożliwia wsiadanie na rower bez zadzierania nogi.

A teraz sprawy społeczne. Na tych rowerach zawsze wygląda się dobrze. Jakiekolwiek ubranie po prostu pasuje do holenderskiego roweru, a każdy wygląda na nim stylowo.

– O ile idiotycznie wypada się ubranym w marynarkę, jadąc na góralu, o tyle na rowerze miejskim wygląda to całkiem normalnie – uważa Krzysztof Kojta, od lat miłośnik „holendrów“. – Poza tym jazda na takim rowerze sprzyja spacerowemu stylowi jazdy.

Jednak największym atutem miejskich rowerów jest to, że jadąc na nim, nie jesteśmy zgarbieni – jednoślad prowadzi się w pozycji wyprostowanej. Anglicy ładnie określają formę „holendra“ ze względu na kształt kierownicy: „sit up and beg“, bo siedzi się na nim tak jak podczas medytacji, w pozycji przypominającej podstawową formę tai-chi chuanu. Tak nazywa się „dzban“ – pozycja otwierająca – jak wierzą Chińczycy – meridiany, tajemnicze kanały energetyczne ciała.

Ale uwaga – miejski rower ma też wadę – jest nią jego waga. Przeciętna masa to od 20 do 25 kilogramów.

Piknik dla rowerzystów

A kto już ma rower, może przyłączyć się do innych miłośników jednośladów (nie tylko „holendrów“), którzy spotkają się w sobotę o godz. 15 przy Jeziorku Balatońskim na Pradze-Południe.

Rowerzyści będą mogli m.in. skorzystać z policyjnego grawerowania, czyli znakowania rowerów, wziąć udział w konkursach, dowiedzieć się, jak bezpiecznie poruszać się po Warszawie i jak naprawić, zakonserwować i eksploatować rower. Zaplanowano też wyścigi... zmiany dętki na czas.

Poza tym na scenie wystąpią zespoły: The Bangers, Soul Finger i AtmAsfera, ukraińska grupa grająca muzykę etno, i ubiegłoroczny uczestnik festiwalu Przystanek Woodstock. Koniec pikniku zaplanowano na godz. 21. Jak przystało na prawdziwy piknik, w czasie zabawy można zjeść kiełbaski i warzywa z grilla. Organizatorzy namawiają rowerzystów do zabrania ze sobą koców.

Gdzie można kupić „holendry”?

Wygodny rower

Al. Jerozolimskie 42 (rowery nowe), ul. Nowiniarska 10 (rowery używane), tel. 0888 498 498, www.wygodnyrower.pl

Sklep sprowadza rowery holenderskie z krajów niderlandzkich. Prowadzi też serwis i wypożyczanie rowerów.

Rowery Królak

ul. Grochowska 8b, tel. 022 612 59 99, www.krolak-rowery.pl

Nazwa sklepu powstała na cześć Stanisława Królaka, czterokrotnego mistrza Polski. Talent tego kolarza został odkryty w wyścigu... „Życia Warszawy” w 1949 roku.

Rowery Bema 65

ul. Bema 65 (wjazd od al. Prymasa Tysiąclecia), tel. 022 631 40 30, www.bema65.waw.pl/rowery

Sklep jest dystrybutorem rowerów firmy Kellys. Działa też w nim komis z używanymi rowerami holenderskimi np. zabytkowe Gazelle.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy