Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rowerowych "morsów" więcej

Robert Biskupski 07-03-2018, ostatnia aktualizacja 07-03-2018 09:08

Mimo mrozów w Warszawie wystartował sezon rowerów miejskich. W dużych miastach przybywa chętnych do jazdy jednośladem zimą.

autor: Tomasz Jodlowski
źródło: Fotorzepa

Sezon rowerów miejskich Veturilo w Warszawie trwa od 1 marca do końca listopada. W tym roku rowery można wypożyczać w 366 stacjach, gdzie na cyklistów czeka ponad 5200 jednośladów. System pracuje całą dobę, pojazdy wypożycza się, korzystając z terminalu lub aplikacji mobilnych. Z systemu może korzystać praktycznie każdy, wystarczy mieć ukończone 13 lat (niepełnoletni muszą przedstawić zgodę rodziców).

Pierwsze 20 minut jazdy tradycyjnym rowerem jest bezpłatne. Za kolejne 40 minut wypożyczenia tradycyjnego roweru trzeba zapłacić zaledwie złotówkę, a za drugą godzinę – 3 zł. Trzecia godzina jazdy kosztuje – 5 zł, a czwarta i każda kolejna – 7 zł.

Rowery elektryczne mają własną taryfę. Bezpłatnie można nimi jechać przez 20 minut, za korzystanie od 21 minut do godziny trzeba zapłacić 6 zł, a druga i każda kolejna godzina wypożyczenia jednośladu ze wspomaganiem kosztuje 14 zł.

Jednak internauci krytykują urząd miasta, że rowery miejskie zostały uruchomione zbyt wcześnie. „Nie można było poczekać? Kto by chciał jeździć na rowerze w taki ziąb?" – pytają w komentarzach. Tymczasem – jak wynika z danych pełnomocnika prezydenta Warszawy ds. komunikacji rowerowej Łukasza Puchalskiego, 1 marca – czyli w dzień startu systemu – rowery wypożyczono 1567 razy, a w systemie zarejestrowało się 90 nowych użytkowników. Najdłuższy przejazd trwał 1 godzinę 59 minut i 16 sekund.

Jak zauważa pełnomocnik, zimowy ruch rowerowy w Warszawie wzrasta w bardzo szybkim tempie. Dane z liczników automatycznych pokazały, że 27 lutego samą tylko ulicę Świętokrzyską przemierzyło ponad pół tysiąca rowerów.

– Warszawiacy polubili jazdę na rowerze i coraz częściej korzystają z tego środka transportu, również zimą – mówi rzeczniczka stołecznego ratusza Agnieszka Kłąb. – Sezon zawsze zaczyna się 1 marca i – jak pokazują statystyki – nie ma powodu, żeby to zmieniać.

Zimowa jazda na rowerze cieszy się powodzeniem również w Krakowie, gdzie system rowerów miejskich Wavelo oficjalnie zakończył sezon zimowy. „Okazuje się, że nawet największe mrozy nie odstraszyły miłośników dwóch kółek. W ciągu zimy krakowianie wypożyczyli rower miejski ponad 40 tysięcy razy" – wyliczyli urzędnicy. Statystyki pokazują, że zimą rowerzyści pokonali na Wavelo łącznie ponad 102 tysiące kilometrów. Każdego dnia z systemu korzystało co najmniej kilkaset osób. Chętnych nie brakowało nawet w najchłodniejsze dni lutego, gdy temperatura powietrza spadała poniżej -10 stopni.

Na liczbę aktywnych zimą użytkowników Wavelo wpływ miała promocja na opcję „pay as you go". Obniżka bazowej ceny za minutę przejazdu do 10 groszy sprawiła, że powiększyła się liczba wypożyczeń sporadycznych, krótkodystansowych. Nadal jednak największą popularnością cieszył się „abonament miesięczny 60" umożliwiający godzinę jazdy dziennie za darmo.

"Rzeczpospolita"