r e k l a m a

Obsługa lotniska na wezwanie

Piotr Szymaniak 19-08-2008, ostatnia aktualizacja 20-08-2008 07:50

Trzy automaty z interkomem, przez który niepełnosprawni mogą wzywać obsługę, stanęły przed terminalami 1 i 2 na lotnisku. Sprawdziliśmy, jak działają: na pomoc czeka się tylko kilka minut.

autor zdjęcia: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa

Automatyczne punkty informacyjne dla niepełnosprawnych zamontowano wczoraj na Okęciu. Dzięki nim pasażerowie z ograniczoną sprawnością ruchową mogą wezwać do pomocy pracowników portu zaraz po wyjściu z autobusu czy samochodu.

– Do tej pory taka osoba musiała wejść do terminalu i dopiero tam szukać punktu informacyjnego – wyjaśnia Jakub Mielniczuk, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze.

Sprawdziliśmy, jak system działa w praktyce. Na charakterystycznych niebieskich urządzeniach stojących przy wejściach widnieje instrukcja w językach polskim i angielskim. Za pomocą jednego przycisku łączymy się z dyspozytorem, podajemy imię i nazwisko, numer lotu, miejsce, do którego lecimy, i planowaną godzinę startu. Dodajemy, że potrzebujemy wózka inwalidzkiego oraz informujemy, że nie ma z nami nikogo, kto mógłby go dla nas odebrać w hali. Pracownik obsługi zjawił się z wózkiem już po pięciu minutach.

Niestety, automatycznych punktów obsługi nie ma przed terminalem Etiuda, w którym odprawiani są pasażerowie tanich linii. Powód? Wciąż nieznana jest przyszłość tej hali.

Życie Warszawy