Idzie dla papieża
Przez pięć miesięcy chce przejść cztery tysiące kilometrów. W ten sposób bezdomny odda hołd Janowi Pawłowi II.
Czesław Michałek wczoraj miał już spakowany plecak. Wieczorem przyjechał agent, by podpisać polisę ubezpieczeniową na pielgrzymkę. – No to teraz mogę już iść – odetchnął z ulgą.
Pójdzie do Santiago de Compostela w Hiszpanii, gdzie jest grób św. Jakuba, pierwszego z apostołów, który zginął śmiercią męczeńską. W ten sposób chce uczcić pamięć naszego papieża. – To był wielki człowiek. Przejmował się losem takich jak ja. Będę się modlić o jego szybką beatyfikację – mówi.
Pan Czesław zabiera ze sobą namiot, karimatę, trochę ubrań i żywności. Wszystko razem waży ok. 25 kg. Do Hiszpanii chce dojść w jednej parze butów ( dar od jednej z firm). – Chyba wytrzymają do końca wyprawy, a jak nie, to mam też obiecaną drugą parę – opowiada.
Część rzeczy dostał od obcych ludzi, a część kupiło mu Towarzystwo Brata Alberta, które prowadzi ośrodek dla bezdomnych przy ul. Knyszyńskiej, gdzie mieszka pan Czesław.
Michałek najpierw pójdzie na ul. Miodową do siedziby episkopatu, gdzie zostanie oficjalnie pożegnany i pobłogosławiony. Liczy, że pierwszego dnia dojdzie do Sochaczewa.
Dziennie chce iść po 12 godzin. Najbardziej obawia się obfitych deszczy, bo nieraz miał już zalany namiot. A wie, co to wędrówki – pielgrzymował już kilka razy. Rok temu był w Watykanie, wcześniej w Wadowicach – zawsze szedł dla papieża. Obszedł też dookoła Polskę.
Pan Czesław szacuje, że do katedry, gdzie jest grób św. Jakuba, dojdzie we wrześniu. Potem pielgrzym wróci do Warszawy, do schroniska przy ul. Knyszyńskiej, gdzie będzie planował kolejną wyprawę. W 2009 roku planuje wyruszyć do Ziemi Świętej.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook