r e k l a m a

Drogowy pat na Służewie

Konrad Majszyk 29-04-2008, ostatnia aktualizacja 01-05-2008 15:40

Walczącego o tunel proboszcza kościoła św. Katarzyny poparli profesorowie czterech uczelni. Miasto nie chce jednak dopłacać 316 mln zł. Rozważa wariant pośredni: schowanie jezdni w wykopie.

Prałat Józef Maj przed kościołek św. Katarzyny
autor: Dobrzyński Jakub
źródło: Fotorzepa
Prałat Józef Maj przed kościołek św. Katarzyny
źródło: Życie Warszawy

Władze Warszawy nie potrafią zdecydować, czy obok kościoła św. Katarzyny budować wiadukt (wariant za 395 mln zł) czy tunel (za 711 mln zł). Skłaniają się jednak ku tańszemu rozwiązaniu.

A czasu jest coraz mniej. Kiedy przed 2012 rokiem do Puławskiej dotrze łącznik z autostradą A2, auta pojadą w stronę Pragi i Wawra właśnie Doliną Służewiecką, która powinna wtedy stać się bezkolizyjna. Jak się dowiedzieliśmy, wśród miejskich drogowców pojawił się pomysł kompromisu między tunelem i wiaduktem: schowanie trasy w wykopie (jak w przypadku budowanej właśnie trasy ekspresowej przez Bemowo). Tej koncepcji przeciwna była większość uczestników spotkania – naukowców z UW, Politechniki Warszawskiej, SGGW i SGH – którzy dyskutowali wczoraj w podziemiach świątyni.

– Stopień komplikacji budowy tunelu i wykopu byłby w zasadzie podobny, ale efekt dla mieszkańców i środowiska zupełnie nieporównywalny. Jeśli już budować, to tylko tunel – tłumaczył prof. Wojciech Wolski z SGGW.Jednocześnie stwierdził, że z geologicznego i technicznego punktu widzenia nie ma żadnych przeciwwskazań dla budowy tunelu.

Architekt i historyk sztuki prof. Andrzej Tomaszewski doradzał drogowcom w pierwszej kolejności wyrównanie zniszczonej nawierzchni Doliny Służewieckiej. Wyniki badań parasejsmicznych Wzgórza Służewskiego z 2007 roku wykazały bowiem, że podskakujące na nierównościach jezdni tiry są źródłem drgań, które mogą szkodzić kościołowi. Według niego, tunel obok Wzgórza Służewskiego jest potrzebny, ale nie powstanie w ciągu najbliższych lat.

– Dla Warszawy istotniejsze jest schowanie do tunelu Wisłostrady w sąsiedztwie Zamku Królewskiego i Starówki. W tej sytuacji podziemny przejazd obok kościoła św. Katarzyny ma szansę na realizację dopiero w drugiej kolejności – ocenił prof. Tomaszewski.

Naukowcy w jednym byli zgodni: najgorszym rozwiązaniem jest wiadukt.– Warszawa to dość młode miasto i powinno chronić zabytki. Kościół św. Katarzyny to najstarsza parafia na terenie aglomeracji. Nie powinien zostać przysłonięty wiaduktem – mówi historyk prof. Henryk Samsonowicz z UW. Ks. prałat Józef Maj zbijał koronny argument Zarządu Dróg Miejskich, że tunel byłby zbyt drogi.

– Kierowanie się wyłącznie argumentami komunikacyjnymi i ekonomicznymi byłoby bardzo prymitywne. Jest jeszcze coś takiego jak specyfika miejsca, jak dziedzictwo narodowe. I z tym również trzeba się liczyć – przypominał ks. Maj.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy