r e k l a m a

Marta rozdaje karty

Piotr Kaszubski 01-05-2008, ostatnia aktualizacja 03-05-2008 15:07

Radwańska przegrała z chorobą, a Dementiewa była po prostu słabsza – w takich okolicznościach Domachowska zagra w półfinale Suzuki Warsaw Masters.

autor zdjęcia: Nowak Piotr
źródło: Fotorzepa

Środowy mecz Marty Domachowskiej z Agnieszką Radwańską miał być hitem pokazowego turnieju w stolicy.

Po raz pierwszy w Polsce mieliśmy okazję zobaczyć w akcji dwie najlepsze tenisistki. Niestety, organizatorzy przesadzili z cenami biletów (100 zł normalne i 80 ulgowe). Zamiast spodziewanych 3 tysięcy widzów na korcie Warszawianki pojawiło się zaledwie około 500 osób.

– Myślałam, że trybuny się zapełnią – mówiła Radwańska. Domachowskiej również było przykro z powodu frekwencji. W końcu grała u siebie.

Sędzia nie pozwolił

Poziom sportowy też był obniżony. Kibice wiedzieli, że Radwańska wyjdzie na kort chora (zapalenie ucha). Na początku poruszała się jeszcze dość żwawo i objęła prowadzenie 5:2.

Domachowska jednak nie dość, że odrobiła straty, to prowadziła 6:5 i serwowała. W tym momencie straciła koncentrację. Oddała gema bez walki, a w tie-breaku przegrała 1:7.

Od tej chwili Radwańska „gasła“ w oczach (dzień wcześniej zaczęła brać antybiotyki). Wprawdzie dokończyła drugiego, przegranego 2:6 seta, ale po tej partii poddała mecz.

– Przepraszam, ale nie dałam rady grać. Poprosiłam sędziego, żeby zamiast trzeciego seta był tie-break. Nie zgodził się – tłumaczyła po meczu Radwańska, która zapowiedziała jednak, że w piątek spróbuje wyjść na kort (ma grać o godz. 15 z Dementiewą).

Już ma 15 tys. dolarów

Po szczęśliwym zwycięstwie Domachowska złapała wiatr w żagle. Dzień później pokonała dziewiątą rakietę świata Jelenę Dementiewą 6:3, 6:4 i jako pierwsza tenisistka w imprezie zapewniła sobie udział w półfinale. To oznacza zarobek co najmniej 15 tys. dolarów (tyle wynosi nagroda za czwarte miejsce). Dodatkowo po raz pierwszy w karierze okazała się lepsza od tenisistki z dziesiątki WTA.

Oznacza to, że warszawianka jest zmuszona zrezygnować z występu w eliminacjach do turnieju w Berlinie, które zaczynają się już w sobotę. Zaraz po wygranej z Dementiewą 22-latka podpisała nową umowę sponsorską z Suzuki.

wyniki

∑ ŚRODA• Marta Domachowska – Agnieszka Radwańska 6:7 (1), 2:6 i krecz Radwańskiej. • Maria Kirilenko – Lindsay Davenport 6:3, 7:6 (5).

∑ CZWARTEK• Marta Domachowska – Elena Dementiewa 6:3, 6:4; Swietłana Kuzniecowa – Kirilenko 3:6, 6:4, 6:3. W piątek Radwańska zagra z Dementiewą (godz. 15).

ROZMOWA z Martą Domachowską, tenisistką Warszawianki

Uchodzi pani za tenisistkę, która gra dużo lepiej na treningu niż podczas meczu. W ostatnich spotkaniach z Radwańską i Dementiewą w kluczowych momentach widać było u pani zdenerwowanie.

Marta Domachowska: Muszę jeszcze popracować nad koncentracją. Ciągle mam z tym problemy. Podczas meczu staram się nie myśleć o zwycięstwie, ale jest to bardzo trudne.

Wygrana z Dementiewą sprawiła, że musi pani zrezygnować z ważnego wyjazdu do Berlina. Cały czas walczy pani przecież o udział w igrzyskach, a w Warszawie nie zdobędzie pani punktów do rankingu.

Wiem, ale zdecydowałam, że zostanę w stolicy. Za wycofanie się z kwalifikacji będę musiała niestety zapłacić karę. Prawdopodobnie około 500 dolarów. Zdawałam sobie jednak z tego sprawę.

Podpisała pani umowę z firmą Suzuki. Na czym będzie polegać?

Mamy współpracować przez trzy lata. Na razie dostałam samochód, a dalsze szczegóły rozstrzygną się w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Źródło : Życie Warszawy