r e k l a m a

Kuwejtczyk odpowie za pozbawienie Brazylijczyków wolności

mz 06-05-2008, ostatnia aktualizacja 06-05-2008 14:30

Zarzut pozbawienia wolności trzech obywateli Brazylii pochodzenia żydowskiego postawiła prokuratura 23-letniemu Mohammedowi A. Mężczyzna przyznał się do winy, grozi mu do pięciu lat więzienia.

23-latek - członek rodziny ambasadora Kuwejtu - uwięził trzech 16-latków w jednym z pokoi w hotelu Holiday Inn w centrum Warszawy.

Do incydentu doszło w poniedziałek rano. Jak się później okazało Mohammed A. był pod wpływem alkoholu, miał ok. 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Napadnięci przez niego chłopcy przyjechali do Polski z grupą, która uczestniczyła w Marszu Żywych.

Jak powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji Marcin Szyndler, z informacji zebranych przez policjantów nie wynika, by napaść ta miała jakikolwiek związek z pochodzeniem nastolatków czy też atakami terrorystycznymi.

Policjanci otrzymali zgłoszenie od pracowników hotelu. Z ich relacji wynikało, że ok. 20-letni mężczyzna wjechał na szóste piętro i tam zaczął rozmawiać z trzema młodymi mężczyznami wychodzącymi z pokoi. Rozmowa była burzliwa a zakończyło ją wciągnięcie trzech nastolatków do jednego z pokoi.

Oni sami podkreślali, że mężczyzna nie używał wobec nich później siły. Ochronie hotelu, która próbowała interweniować, powiedział jednak, że ma ładunek wybuchowy i go zdetonuje.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce obezwładnili napastnika. Wezwano też funkcjonariuszy z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw oraz policyjnych pirotechników. Przy 23-latku nie znaleziono ładunków wybuchowych. Sprawdzony musiał być jednak hotel co wiązało się z ewakuacją kilkudziesięciu osób.

Z ustaleń policji wynika też, że 23-latek przyszedł do hotelu na... śniadanie.

- Podczas przesłuchania przyznał się do winy, chce też dobrowolnie poddać się karze - zaznaczył Szyndler.

KSP