r e k l a m a

Kadra według Kruczka

14-05-2008, ostatnia aktualizacja 14-05-2008 22:36

Nowy trener reprezentacji Łukasz Kruczek przedstawił skład i plany drużyny na najbliższy sezon. Polacy mają trenować częściej, ale lżej.

autor zdjęcia: Nowak Piotr
źródło: Fotorzepa

W zespole, który jest jednocześnie kadrą na igrzyska w Vancouver 2010, znalazło się ośmiu zawodników: Adam Małysz, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Stefan Hula, Łukasz Rutkowski, Krzysztof Miętus, Maciej Kot i Marcin Bachleda. Asystentami Kruczka będą Zbigniew Klimowski oraz Robert Mateja, który jeszcze zimą sam skakał.

Kruczek, który zastąpi na stanowisku trenera kadry Fina Hannu Lepistoe, ma swoją opinię na temat słabszych wyników naszych skoczków w poprzednim sezonie.

– Rok temu było zbyt wiele zgrupowań, a obciążenia treningowe okazały się za duże. Dlatego w tym roku zaczniemy wcześniej. Szukamy sposobów urozmaicenia treningu, bo przy większym zaangażowaniu jest on bardziej efektywny. Częściej będziemy mieli zajęcia na mniejszych obiektach, gdyż na nich skuteczniej można pracować nad poprawieniem techniki – mówi Kruczek.

Przygotowania do nowego sezonu zaczną się już 28 maja w Krakowie, gdzie zawodnicy kadry przejdą badania lekarskie. Inaugurujące letni sezon skoki na igelicie oddadzą 3 czerwca. Adam Małysz nie przyjedzie na pierwszy obóz do Zakopanego. Czterokrotny triumfator PŚ treningi rozpocznie od zgrupowania w Ramsau pod koniec czerwca.

– Adam na razie nie planuje zakończenia kariery. Jestem z nim w stałym kontakcie, kilka dni temu przedstawiłem mu program przygotowań do nowego sezonu, który on zaakceptował. Rozmawialiśmy także o jego sportowej przyszłości. Małysz potwierdził, że będzie się przygotowywał do startu w Vancouver – informuje trener kadry.

Dla Kruczka najważniejszą imprezą w nadchodzącym sezonie będą mistrzostwa świata w Libercu (luty 2009). – Chcemy, żeby na tych zawodach co najmniej trzech zawodników znalazło się w czołowej trzydziestce w konkursach indywidualnych. W przypadku Adama celem jest oczywiście medal. W zawodach drużynowych chcemy zająć co najmniej szóste miejsce – zapowiada Kruczek.

Życie Warszawy