Warszawska Aleja Gwiazd Architektury
Daniel Libeskind, Zaha Hadid, Helmut Jahn i kto następny? Prezydent Warszawy liczy, że okolice ul. Emilii Plater staną się wizytówką światowej sławy architektów, którzy będą projektować wieżowce.
– Cieszę się, że Warszawa już przyciąga wielkie nazwiska architektury do projektowania drapaczy chmur. I czekam na kolejne – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Wczoraj spotkała się z Danielem Libeskindem, do którego książki „Przełom. Przygody w życiu i architekturze“ napisała przedmowę. W przyszłym tygodniu chce rozmawiać z Zahą Hadid, która przyjeżdża do stolicy w związku z zaprojektowanym dla spółki Lilium wieżowcem przy Marriotcie.
Nasz mały Manhattan
Prezydent liczy, że architekci, którzy już zaprojektowali charakterystyczne wieżowce dla stolicy, staną się „ambasadorami“ dobrej urbanistyki w naszym mieście. Włodarze stolicy chcieliby, by kolejne wieżowce na tyłach Pałacu Kultury i Nauki również powstały według koncepcji najsławniejszych architektów. Ten rejon Warszawy stałby się wtedy swoistą aleją gwiazd.
– Niedawno Andrzej Wajda stwierdził, że powinniśmy budować Manhattan, taki na naszą miarę. To jest też moje marzenie. A ten proces się już zaczyna i to w wielkim stylu – uważa prezydent Warszawy. – Gdy nakreślimy linię wzdłuż ulicy Emilii Plater, to okazuje się, że już powstaje taka Aleja Gwiazd. Stoją tam budynki atrakcyjne wizualnie, rusza budowa wieży Libeskinda przy Złotej, inwestorzy budynku Helmuta Jahna przy ul. Twardej dostali warunki zabudowy, na początku drogi jest projekt Zahy Hadid. Mam nadzieję, że pojawią się kolejne tej miary.
Zdaniem prezydent takie wieżowce staną się wizytówkami Warszawy wśród europejskich miast.
Dworzec jak nowy
Pomysłowi pani prezydent przyklasnął wczoraj Daniel Libeskind, który z kilkugodzinną wizytą przyjechał do stolicy. – Warszawa jest już jak magnes, który przyciąga gwiazdy architektury ze świata. Wielu moich znajomych projektantów chce się tutaj pokazać – powiedział nam wczoraj Libeskind. – Wśród nich panuje przekonanie, że Warszawa jest stolicą Europy Środkowej, a nie Wschodniej i warto tutaj pracować. Szczególnie teraz, gdy to miasto przeżywa okres najbardziej dynamicznego rozwoju w swojej powojennej historii.
Jakiego projektanta prezydent widziałaby w tej Alei Gwiazd jako kolejnego autora dzieła przy E. Plater? Pada m.in. nazwisko Jeana Nouvella, który już próbował zmierzyć się ze stolicą – startował w konkursie na projekt wieżowca przy Marriotcie, który wygrała Hadid.
Nouvel ma na koncie ponad 200 projektów, np. 500-metrowy szklany i półprzezroczysty drapacz w podparyskiej dzielnicy la Défense.Daniel Libeskind nie chciał bawić się w zgadywanki. – Zainteresowanych jest wielu doskonałych architektów – mówi.
W tym samym konkursie co Nouvell chciał wystartować też kolejny „starchitekt“ (jak nazywa się gwiazdy ze światowej top listy) – Hiszpan Santiago Calatrava, ale ostatecznie nie znalazł czasu. On z kolei znany jest m.in. z zapierających dech w piersiach projektów wież radiowych i dworców np. w Lyonie. – Może zechce projektować Dworzec Centralny? – marzą stołeczni urzędnicy.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook