Prezydent zawetował ustawę o RTV
PO i PSL uważają, że z czasem znajdą sposób na zmiany w mediach publicznych i odsunięcie od nich polityków PiS.
Dokładnie w półrocze rządu Donalda Tuska prezydent Lech Kaczyński sprezentował koalicji PO – PSL weto do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.
– Widzę w nowelizacji rozwiązania, które mogą grozić dalszą komercjalizacją mediów publicznych – uzasadnił decyzję prezydent podczas konferencji prasowej. Jego zdaniem oznaczałoby to „dalsze ograniczanie wpływów przeciętnych obywateli na te media”. Przygotowane przez PO zmiany zakładały znaczne ograniczenie kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Koncesje miał przydzielać UKE, a minister skarbu mógł odwoływać członka zarządu lub rady nadzorczej mediów publicznych.
Prezydencka odmowa nie była niespodzianką. Lech Kaczyński jeszcze kilka tygodni temu ją zapowiedział. – To żadna sensacja – mówi Wojciech Jasiński, poseł PiS. Zadowolenia z takiego obrotu sprawy nie krył Krzysztof Czabański, prezes Polskiego Radia: – Prezydenckie weto to istotny znak sprzeciwu wobec realizowanego przez PO planu niszczenia mediów publicznych. Politycy PO komentują weto jako obronę interesów PiS. – Prezydent podjął decyzję w atmosferze walki politycznej – mówi Grzegorz Dolniak, wiceszef Klubu PO. Przed ogłoszeniem weta prezydent zaprosił na konsultacje przedstawicieli wszystkich ugrupowań politycznych w Sejmie. Spotkanie było krótkie. PO z PSL przedstawiały argumenty za podpisaniem ustawy; PiS za jej zawetowaniem, natomiast SLD za skierowaniem do Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego prezydent z tej drogi nie skorzystał? – Dał wyraz nieufności wobec Trybunału – tłumaczy Szmajdziński.



DRUKUJ
WYŚLIJ ARTYKUŁ
WYKOP

