r e k l a m a

W lipcu auta wyjadą z lotniska tunelem

Konrad Majszyk 22-05-2008, ostatnia aktualizacja 23-05-2008 21:44

W przyszłym tygodniu na Okęciu znowu ruszą prace przy budowie kładki dla pieszych, bez której nie można otworzyć gotowego tunelu dla samochodów.

autor zdjęcia: Ostałowski Jakub
źródło: Fotorzepa

Kładka znajduje się nad ul. Żwirki i Wigury, tuż za nowym rondem, na drodze prowadzącej sprzed lotniskowych terminali w stronę centrum miasta. Od ubiegłego roku straszy tylko jej betonowy szkielet, brakuje wind i poręczy. Prace zostały przerwane.

Jak to możliwe? Przy rozbudowie lotniska kładka stała się narzędziem w sporze inwestora z ubiegającym się o aneks do kontraktu wykonawcą, czyli Portów Lotniczych z konsorcjum firm Ferrovial, Budimex i Lamela. W październiku ub. roku kontrakt na rozbudowę Okęcia za 249 mln dolarów został zerwany.

W tej sytuacji aż do końca marca tego roku dla Portów Lotniczych priorytetem było skończenie i otwarcie Terminalu 2 przed wejściem do strefy Schengen. Dopiero kiedy się to udało, państwowe przedsiębiorstwo zabrało się za pozostałe inwestycje, w tym za kładkę. W uproszczonym trybie – bez przetargu – wskazało wykonawcę, który skończy nadziemne przejście.

– Podpisaliśmy umowę z firmą Chemikor. Prace zostaną wznowione w przyszłym tygodniu i potrwają do końca lipca – mówi rzecznik Portów Lotniczych Artur Burak.

Stanowi ona newralgiczny element układu drogowego: dopóki nie będzie działała, nie ma zgody na otwarcie znajdującego się pod rondem tunelu (jego wylot jest tuż przed znajdującym się na dole przejściem dla pieszych, które ma zastąpić kładka).

Prace przy doprowadzeniu instalacji i montaż wind mają kosztować ok. 500 tys. zł. Wraz z kładką zostanie otwarty tunel. Zniknie też przejście dla pieszych ze światłami.

Do skończenia rozbudowy Okęcia brakuje jeszcze m.in. pirsu centralnego i południowego, czyli łączników między Terminalem 1 a 2 oraz niektórych dojazdów. Przygotowania do tych inwestycji przebiegają w ślimaczym tempie. Porty Lotnicze nie mają jeszcze nawet kosztorysu ani specyfikacji przetargowej. Opóźnia się też budowa łącznika kolejowego z centrum. Dopiero w czerwcu, czyli dwa lata po terminie, czeska firma Sudop dostarczy kolejarzom projekt.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy