r e k l a m a

Imigranci uciekają przed agresją mieszkańców RPA

ak 24-05-2008, ostatnia aktualizacja 24-05-2008 17:59

25 tys. imigrantów zarobkowych z sąsiednich krajów opuściło w ostatnich dwóch tygodniach swoje domy w głównych miastach RPA, w obawie przed przemocą ze strony miejscowych - podał w sobotę Czerwony Krzyż.

Uchodźcy chronią się w prowizorycznych obozach, bez właściwych warunków sanitarnych. Na półkuli południowej jest teraz zima - temperatury w nocy spadają prawie do zera.

Czerwony Krzyż pomaga obecnie 25 tys. uchodźców w 21 centrach, zwłaszcza w Johannesburgu, gospodarczej stolicy RPA - powiedziała przedstawicielka Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na południu Afryki, Francoise Le Goff.

Sytuacja pogorszyła się od czasu wybuchu przemocy w Durbanie i Kapsztadzie w ostatnich dniach - dodała Le Goff.

O ile jednak przypadki przemocy są obecnie rzadsze dzięki rozmieszeniu wojska i policji, liczba uciekinierów w obozach rośnie, a tysiące ludzi nocuje na ulicach, najczęściej w pobliżu komisariatów.

W zamieszkach przeciwko obcokrajowcom, które wybuchły 11 maja, zginęły co najmniej 42 osoby, a setki zostały rannych. Policja dokonało około 500 aresztowań.

Ataki doprowadziły także do osłabienia lokalnej waluty, randa. Rząd obawia się, że kryzys odbije się na lukratywnym przemyśle turystycznym.

Mieszkańcy RPA zarzucają przyjezdnym, że odbierają im pracę, przyczyniają się do ich ubożenia i do wzrostu przestępczości.

W RPA, liczącej około 50 mln ludności, przebywa do 5 mln obcokrajowców. Przyjechali za pracą głównie z Zimbabwe (3 mln) oraz z Mozambiku i Malawi.

rp.pl