Stolica oryginalności
Gondole łączące parki i osiedla zawieszone nad korytem Wisły — to pomysły młodych architektów na oryginalną Warszawę.
Kolejni prezydenci Warszawy zwiedzają zagraniczne miasta szukając tam wizji rozwoju stolicy. — Miała być już drugim Paryżem i Berlinem ale to ślepa uliczka. Należy skupić się na wykreowaniu nowej oryginalnej wizji miasta. To ostatni moment — mówi Jakub Szczęsny, kurator wystawy Synchronicity_warsaw, na której obejrzeć można kilkanaście świeżych wizji stolicy.
– Kiedy przyjechałem do Warszawy odniosłem wrażenie, że centrum miasta przypomina nie ugotowaną zupę. Kolejne budynki są jak wrzucone do garnka warzywa, które nie są jeszcze daniem - nie tworzą spójnej całości — opowiada Silvestre Castelani z hiszpańskiej S’a arquitectos + esestudio. Wraz z kolegami przygotował niezwykły pomysł na zagospodarowanie koryta Wisły. Uznali, że największym atutem stolicy jest to, że płynie przez nią nieuregulowana, dzika rzeka.
— I taka właśnie powinna pozostać. Z drugiej strony zakorkowane miasto potrzebuje wielu nowych mostów — mówi.
Godząc wodę z ogniem architekci zaproponowali niespotykane połączenie przeprawy z tętniącym życiem miastem. Zaprojektowane przez nich mosty to nie tylko platformy do przeprawiania się przez rzekę samochodami i komunikacją, ale też biura sklepy i mieszkania zawieszone nad korytem Wisły.
Odważny projekt zaproponowali koreańscy architekci z pracowni Mass Studies. Osiedle mieszkaniowe według ich koncepcji to połączenie niewielkich mieszkań ze wspólnymi terenami rekreacyjnymi, a nawet kuchniami czy pralniami. Obok nich bary i restauracje. To ich odpowiedź na kryzys tradycyjnej rodziny oraz skrajnie indywidualistyczny styl życia mieszkańców wielkich miasta.
Tym, jak sprawić by stolica stała się przyjazna, zajęli się warszawscy architekci z Grupy Centrala. Zaproponowali nawiązanie do międzywojennej idei kanałów napowietrzających centrum miasta, które najczęściej są już zabudowane. Chcą powiązać wszystkie dostępne jeszcze w Warszawie rodzaje terenów zielonych – od parków po ogródki działkowe – napowietrznymi kładkami i kolejką gondolową.
– W efekcie powstałby alternatywny wobec tradycyjnych ulic system komunikacji nie-samochodowej. I tak na przykład z Pola Mokotowskiego na skarpę wiślana można by w ten sposób przedostać się na piechotę, rowerem lub wagonikiem kolejki – opowiada współtwórczyni projektu Anna Maria Kowalska.
Czy przygotowane przez młodych architektów projekty mają szansę na realizację?
– Technicznie są wykonalne. W dodatku już przy organizacji wystawy pomagali nam miejscy urzędnicy. Sądzę że będą chcieli zobaczyć „w naturze“ efekty prac – mówi Bogna Świątkowska z fundacji Bęc Zmiana, organizatora wystawy.
Zdaniem architektów już teraz stolica mogłaby stać się piękniejsza. – Gdy przyjechałem tutaj uderzył mnie kolorowy jazgot bilboardów. Szpecą miasto – opowiada. – Można to zmienić od ręki. W Sao Paulo miasto zakazało umieszczania reklam i od razu stało się piękniejsze.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON