r e k l a m a

Minister Radek Sikorski jak Katon

Izabela Kraj 29-05-2008, ostatnia aktualizacja 30-05-2008 20:43

– A poza tym uważam, że Pałac Kultury i Nauki powinien zostać zburzony – tak ostatnio swoje wystąpienia kończy minister spraw zagranicznych Radek Sikorski. W środę było tak samo.

– PKiN powinien zniknąć z powierzchni ziemi. W tym miejscu lepszy byłyby staw i trawka. Wtedy mieszkańcy mieliby wreszcie z tego miejsca pożytek – stwierdził minister Sikorski w TVN24. Niedawno parafrazą Katona zakończył przemówienie w Sejmie na temat polityki zagranicznej.

Czy pomysły szefa resortu mają jakiekolwiek szanse powodzenia, czy to tylko efektowny sposób na zaistnienie w mediach? – Rozmawiałem o tym z panią prezydent Warszawy. Cóż, na razie jeszcze nie jest do mojego pomysłu przekonana – stwierdza Sikorski.

„ŻW” zapytało, co o burzeniu PKiN – jako reliktu komunistycznej epoki i daru Józefa Stalina dla Warszawy – sądzą stołeczni radni, którzy mieliby najwięcej do powiedzenia, gdyby miała zapaść taka decyzja. Ale nikt nie potraktował takiej ewentualności poważnie.

Jedni komentowali pomysł ironicznie, inni rzucali twarde dane, z których wynika, że się to po prostu nie opłaca. – A gdzie przenieść trzy teatry, trzy muzea, Pałac Młodzieży, 10 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej czy kilkaset biur? Oczekuję, że pan minister nie tylko powie, że chce burzyć, ale ma pomysł – jak?

Bo wywiezienie 6 mln cegieł z centrum Warszawy nie będzie ani proste, ani tanie – wylicza radny Andrzej Golimont (SLD).

Ministra Sikorskiego nie chcą nawet wesprzeć koledzy z Platformy Obywatelskiej. Marcin Kierwiński, szef klubu PO w Radzie Warszawy, ocenia: – Burzyć nie należy. Nowy plan zagospodarowania centrum miasta uwzględni taką zabudowę, by PKiN już nie dominował w krajobrazie Warszawy. I to na pewno wystarczy.

A szef miejskiego Biura Architektury oświadcza, że Pałacu dziś zburzyć się po prostu nie da. – To jest obiekt wpisany do rejestru zabytków. Jego zburzenie byłoby przestępstwem – kwituje krótko dyrektor biura Marek Mikos.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy