r e k l a m a

Iluzjon w Narodowym?

Anna Brzezińska 30-05-2008, ostatnia aktualizacja 01-06-2008 22:10

Filmoteka Narodowa szuka nowej siedziby dla swojego kina. Niezależnie od tego, gdzie przeniesie się Iluzjon, w nowe lokum trzeba zainwestować.

autor zdjęcia: Gardziński Robert
źródło: Fotorzepa

Sala kinowa w Muzeum Narodowym, jedna z proponowanych lokalizacji może pomieścić ok. 200 os. To w zupełności zabezpieczyłoby potrzeby kina Iluzjon, które musi opuścić budynek przy Narbutta. Okrąglak już od dawna wymaga remontu.

Muzeum Narodowe już od 11 lat poszukuje instytucji filmowej, która podejmie się zarówno prowadzenia kina w Al. Jerozolimskich, jak i modernizacji pomieszczeń.

- Dysponujemy dobrym sprzętem kinowym. Mamy zarówno projektory na taśmę 35 mm., jak i wideo - mówi dr hab. Dorota Folga-Januszewska, wicedyrektor MN. - Niestety sala, jak i całe muzeum wymaga remontu - dodaje. Naprawy wymaga m.in. wentylacja.

- Wymienić trzeba by było też nagłośnienie - mówi prof. Tadeusz Kowalski, dyrektor Filmoteki Narodowej i dodaje, że ten stosunkowo niewielki nakład środków sprawia, że muzeum to jedna z najciekawszych lokalizacji dla Iluzjonu.

Seans w bibliotece

Problemem mogłoby być jednak dostosowanie godzin otwarcia placówki do potrzeb kina. Muzeum w poniedziałki jest nieczynne, pozostałe dni tygodnia otwarte do godz. 16, a weekendy do 18.

- Mamy też projekcje wieczorne. Nie chcemy z nich rezygnować - zaznacza Kowalski.

Między innymi z tego powodu z przejęcia kina przed trzema laty zrezygnował Roman Gutek, właściciel Gutek Film.

- Po straceniu kina Wars, przez jakiś czas szukałem w stolicy nowej siedziby - mówi. - Poszukiwania spełzły jednak na niczym - dodaje.

Dziś Gutek planuje przejęcie pod swoją działalność kina Warszawa w Wrocławiu. Taką propozycję otrzymał od tamtejszych władz.

Biblioteka Narodowa w Al. Niepodległości, inna rozważana przez Filmotekę lokalizacja, to również dobrze położone miejsce. Tutaj problemem była by jednak adaptacja pod działania kina. Sala, która ma 200 miejsc pełni dziś głównie funkcję miejsca spotkań konferencyjnych. Brakuje dobrego ekranu, a w kabinie jest za mało miejsca na projektory.

Ostatnia deska ratunku

Tak czy inaczej wyprowadzka z Iluzjonu jest nieunikniona.- Warunki już urągają naszym widzom - mówi Kowalski. - Nie chciałbym tu spędzać następnej zimy, bo zeszłej zdarzało się, że woda nam przeciekała przez sufit - mówi.

W poszukiwania włączyło się też Ministerstwo Kultur i Dziedzictwa Narodowego, któremu podlega FN. Na je działalność w ubiegłym roku przeznaczyło 8,7 mln. dotacji.

- Dyrektor zaproponował kilka miejsc, część z nich minister Bogdan Zdrojewski odwiedził osobiście, zapoznając się na miejscu z ewentualnym planem przystosowania obiektu - mówi Iwona Radziszewska, rzecznik MKiDN i dodaje, że pod uwagę brana jest również lokalizacja przy ulicy Wałbrzyskiej, budynek Centrum Naukowo-Badawczego Radia i Telewizji. - Minister osobiście odwiedził to miejsce w zeszły poniedziałek - mówi.

Decyzję, co do nowej lokalizacji zarząd Filmoteki Narodowej postanowił podjąć do końca czerwca. Jeśli do tego czasu nie uda się znaleźć konkretnej lokalizacji, zostaje jeszcze ostatnia deska ratunku: kameralna salka kinowa w kamienicy przy Puławskiej 61, gdzie działają biura Filmoteki Narodowej. Docelowo Filmoteka chce wybudować nową siedzibę instytucji wraz z własnym kinem. To może jednak pochłonąć kilka lat.

Skomentuj artykuł

Życie Warszawy