Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Głodne dzieci zjedzą darmowe obiady

mgc 30-05-2008, ostatnia aktualizacja 30-05-2008 22:01

Najpierw dzieci dostaną posiłek, a później ośrodki pomocy społecznej załatwią formalności – zdecydowali urzędnicy ratusza.

– To nie do wiary, że w Warszawie są głodne dzieci – dziwił się nasz czytelnik. Zadzwonił do redakcji po naszym piątkowym tekście o kłopotach z bezpłatnymi obiadami dla dzieci. Zadeklarował, że opłaci opisywanej przez nas dziewczynce szkolne posiłki.

– Nie ma w stolicy głodnych dzieci – mówił natomiast na piątkowej konferencji wiceprezydent Włodzimierz Paszyński. Ale zadeklarował, że zostanie zmieniony system dofinansowywania posiłków.

„ŻW“ opisało, że w niektórych szkołach nawet o połowę zmniejszyła się liczba darmowych obiadów.

– Do tej pory można je było finansować z dwóch źródeł: Ośrodka Pomocy Społecznej i z puli szkolnej. Teraz pozostała tylko „opieka“. By dostać pomoc, trzeba wcześniej dostarczyć zaświadczenie o zarobkach, wpuścić do domu pracownika socjalnego. Wystarczy, że dochód na osobę jest o kilka złotych za wysoki (limit to 702 zł) i obiadu dziecku nie dostaje – tłumaczyli dyrektorzy szkół.

Urzędnicy tłumaczyli wczoraj zawiłości pomocy.– Zawsze najpierw patrzymy na ogólną sytuację dziecka, nie na dochody rodziny – mówiła dyrektor OPS z Pragi-Południe Małgorzata Brzózka.

Zastępca Biura Polityki Społecznej Teresa Sierawska mówiła, że współpraca ośrodków pomocy ze szkołami jest bardzo dobra. – Jeśli dostajemy sygnał, że dziecko jest głodne, reagujemy natychmiast i obejmujemy rodzinę kompleksową opieką. Bezpłatne obiady to tylko część świadczeń – mówi.

Urzędnicy przyznali, że część uczniów, którzy korzystali z dopłat szkoły, teraz obiadów nie je. Ratusz zdecydował więc, że od poniedziałku te dzieci będą je znów otrzymywać. – A OPS rozpatrzy dokumenty później – mówi Sierawska.

W stołecznych szkołach wydaje się ponad 12 tys. bezpłatnych obiadów, co kosztuje ponad 7 mln zł.

Życie Warszawy