Pojedynek z Bachem
Adam Makowicz, choć to jazzman, słynie z interpretacji utworów Chopina. Ma w repertuarze standardy klasyków amerykańskich: Gershwina, Kerna, Rodgersa i Berlina, teraz pierwszy raz zmierzy się z Bachem.
Zadanie ma trudne, polegające na bezpośredniej konfrontacji z oryginałami, które w sobotę na organach kościoła ewangelicko-augsburskiego zagra Jerzy Dziubiński. Scenariusz koncertu jest bowiem następujący: organista wykonuje utwór Bacha, a następnie pianista interpretuje go na jazzowo.
Podobny schemat miał niedawny wspólny występ Adama Makowicza ze znakomitym pianistą Krzysztofem Jabłońskim, a w programie były kompozycje Chopina. Najsłynniejszy jednak chopinowski koncert naszego jazzmana pod tytułem „Makowicz vs. Możdżer” odbył się w nowojorskiej Carnegie Hall. Wydany później album z zapisem tego wydarzenia osiągnął status platynowej płyty. Adam Makowicz i Leszek Możdżer zagrali solo i w duecie utwory Chopina, a na koniec jazzowe standardy.
Popularność tych koncertów zachęciła Makowicza do kolejnych przedsięwzięć. Ale tylko pianista dysponujący perfekcyjną techniką i gruntowną wiedzą zarówno w jazzie, jak i klasyce, może twórczo zrealizować takie projekty.
Adam Makowicz od początku swej kariery zafascynowany jest błyskotliwą pianistyką Arta Tatuma. Oryginalny styl gry otworzył mu drzwi światowych wytwórni płytowych. Nagrany w duecie z Urszulą Dudziak album „Newborn Light”, a następnie: solowy „Adam”, „The Name is Makowicz” z Philem Woodsem i „Naughty Baby” z Hollandem, Hadenem i Fosterem, należą w jego dyskografii do najważniejszych.
Jerzy Dziubiński otrzymał nagrodę specjalną Towarzystwa Bachowskiego w Lipsku za najwybitniejsze interpretacje utworów Bacha w Konkursie im. F. Liszta w Budapeszcie. Jest organistą kościoła św. Trójcy w Warszawie, koncertuje na całym świecie. Wystąpił z uroczystym recitalem w rocznicę śmierci Jana Sebastiana Bacha.
Sobotni koncert odbędzie się pod hasłem „Bach – Semper Magnificus” z okazji jubileuszu 230-lecia kościoła i jest głównym wydarzeniem tegorocznego międzynarodowego festiwalu „Bach... ale nie tylko”.
- Kościół św. Trójcy, pl. Małachowskiego 1, wstęp po wykupieniu cegiełki na remont kościoła, uczniowie, studenci i emeryci bezpłatnie, rezerwacji brak, sobota (14.06), godz. 19
Specjalnie dla WIRAdam Makowicz
W kompozycjach Jana Sebastiana Bacha zawsze brakowało mi wyraźnej melodyki, którą słuchacz może wychwycić i zapamiętać. Dlatego wcześniej nie sięgałem po jego utwory. Ale ponieważ lubię ryzykować, pomyślałem w końcu, że spróbuję. Wkraczam jednak na niełatwy i obcy mi grunt, gdyż jedyny element, który w muzyce Bacha bliski jest jazzmanowi, to rytmika. Poza tym jego muzyka jest trudna dla wykonawcy, sięgają po nią tylko doświadczeni pianiści. Jedna źle zagrana nuta psuje całe wrażenie. Będę improwizował utwór, który wcześniej zagra na organach profesor Jerzy Dziubiński. Nie zdecydowaliśmy się na to, żeby zaprezentować się słuchaczom w duecie, bo fortepian i organy razem źle brzmią.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
