r e k l a m a

Grupa teatralna niczym zespół rockowy

Julia Rzemek 03-07-2008, ostatnia aktualizacja 03-07-2008 12:27

Prawo McGoverna, dramat Zbigniewa Hołdysa, reż. Piotr Łazarkiewicz, wyk. Tytus Hołdys, Kamil Dąbrowski, Tomasz Solich, Centralny Basen Artystyczny, ul. Konopnickiej 6, bilety: 19 zł, rezerwacje: tel. 022 339 07 60, premiera: sobota (5.07) – niedziela (6.07), godz. 19.

źródło: Życie Warszawy
autor zdjęcia: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa
autor zdjęcia: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa

Nastoletni chłopak porywa prawnika, który oskarżył jego ojca i zarazem wybitnego pisarza o...

Tak zaczyna się sztuka „Prawo McGoverna”, którą Zbigniew Hołdys zadebiutuje jako dramaturg. – Dla mnie napisanie sztuki to szansa spełnienia się w innej formie niż muzyka – mówi artysta, który nie chce zdradzać szczegółów dotyczących fabuły.

Na scenie pojawi się też nowa grupa teatralna Niewinni Chłopcy. Założyli ją absolwenci Warszawskiej Szkoły Filmowej Tomasz Solich i Kamil Dąbrowski oraz samouk Tytus Hołdys.

– Postanowiliśmy zaproponować publiczności zupełnie nową formułę teatru, która przypomina trochę zespół rockowy – tłumaczy Zbigniew Hołdys. – Działamy poza głównym nurtem i pod tym względem jesteśmy jak punkowcy, którzy kiedyś odwrócili się od sceny disco i zagrali coś zupełnie nowego i zaskakującego.

Razem z Niewinnymi Chłopcami nad spektaklem pracował Piotr Łazarkiewicz. Zmarł tuż przed zakończeniem prób. W pracy reżyserskiej zastąpił go Maciej Kowalewski i to on doprowadził przedstawienie do premiery.

Warto wiedzieć

Pasją Zbigniewa Hołdysa – założyciela zespołu Perfect, kompozytora i autora tekstów – jest nie tylko muzyka. Artysta tworzy grafiki – według jego pomysłu powstał między innymi plakat do filmu „Kiler“ Juliusza Machulskiego.

Od lat zajmuje się także tłumaczeniem amerykańskich sztuk teatralnych. Napisał kilka własnych dramatów z myślą o licealistach. To teksty, które mają pomagać w zwalczaniu przemocy i patologii wśród młodzieży.

Zbigniew Hołdys przyznaje, że ma talent do wymyślania historii. Pisze opowiadania science fiction albo teksty, do których inspiracją są krótkie spotkania lub rozmowy z ludźmi.

Tak było w przypadku „Prawa McGoverna“. W tytułowej roli Zbigniew Hołdys sportretował poznanego kiedyś prawnika. j.rz.

Życie Warszawy