Furtado wiezie deszcz przebojów
Nelly Furtado, Poznań, Malta, bilety: 65 – 500 zł, rezerwacje: tel. 022 551 44 37 lub e-mail: bilety@ticketpro.pl, piątek (11.07), godz. 20.
W ciągu ośmiu lat kariery przeszła zadziwiającą przemianę. Z działającej na obrzeżach popu i trudnej do sklasyfikowania wokalistki stała się jedną z najważniejszych piosenkarek młodego pokolenia. Przez rok utrzymywała się na szczycie notowań
Wydany przed dwoma laty album „Loose” okazał się kopalnią przebojów i pomógł zdefiniować modne teraz na całym świecie brzmienie. Za namową producenta Timbalanda Furtado połączyła melodie lat 80. z hiphopowymi podkładami.
W Poznaniu Furtado na pewno zaśpiewa „Promiscuous”, który stał się numerem jeden w zestawieniach popowych i klubowych. Tylko odrobinę gorzej radził sobie „Maneater”, oparty na zapożyczeniach z dorobku Eurythmics i duetu Hall & Oates. Na szczyty list wszedł też utwór „Say It Right” – wokalistka otrzymała za niego nominację do nagrody Grammy. Hitem była również „Do It”, piosenka niemal identyczna z tymi, od których ćwierć wieku temu Madonna zaczęła karierę.
Poza popowymi hitami Furtado umieściła na płycie kompozycje, z którymi kojarzona była wcześniej – silnie nacechowane etnicznie, nawiązujące do jej skomplikowanych korzeni.
Przyszła na świat 30 lat temu w Kolumbii Brytyjskiej jako córka Portugalczyków, którzy do Kanady przenieśli się z Azorów. Z dumą podkreśla swoje pochodzenie i chętnie wspomina pierwszą pracę, którą było sprzątanie pokojów u boki matki. Jako dziecko grała na puzonie, ukulele i klawiszach.
Pierwsze muzyczne kroki stawiała wśród raperów i didżejów, współtworzyła zespoły triphopowe. Jednak świat poznał jej głos w uroczej i pełnej optymizmu piosence „I’m Like a Bird”, pochodzącej z pierwszej płyty „Woah! Nelly” z 2000 r. Furtado dostała za ten debiut cztery nominacje do Grammy. Skończyło się na jednej statuetce, ale wywarła duże wrażenie.
Oryginalnie łączyła różne style, nie była przewidywalną popową gwiazdką, raczej pełną temperamentu dziewczyną dysponującą drapieżnością i wdziękiem. Jednak drugi krążek „Folklore” był rozczarowaniem. Takiego powrotu, jaki zagwarantowała wokalistce współpraca z Timbalandem i Timberlakiem, nikt się nie spodziewał. Za to już teraz łatwo przewidzieć, że o ich kolejnym wspólnym albumie, który ukaże się w przyszłym roku, będzie głośno.
Jednak recenzje jej dotychczasowych koncertów w Europie są chłodne. Krytycy chwalą wokalny talent Furtado, gorzej oceniają oprawę muzyczną, choreografię i charyzmę piosenkarki.
Paulina Wilk
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON