Jak ukraść księżyc ****
USA 2010, reż. Pierre Coffin, Chris Renaud, dubbing: Marek Robaczewski, Jarosław Boberek, Lena Ignatiew, kina: Cinema City: Arkadia, Bemowo, Galeria Mokotów, Janki, Promenada, Sadyba, Multikino: Targówek, Ursynów, Wola Park, Złote Tarasy.
Główne role w animacjach obsadzane były dotąd m.in. przez pieski, rybki, mrówki, szczurki, ogry, pszczółki i zdezelowane roboty. Teraz przyszedł czas czarnych charakterów.
Bohaterem „Jak ukraść księżyc” jest Gru. Zuchwały jak Fantomas arcyzłoczyńca otacza się gadżetami bardziej wymyślnymi niż Bond. I ma tylko jeden cel – zostać najsławniejszym przestępcą świata.
Niestety, konkurencja jest spora, a Gru nie może się pochwalić imponującymi osiągnięciami. Co prawda ukradł Statuę Wolności i wieżę Eiffla, ale były to jedynie kopie z Las Vegas. Na dodatek przyćmił go młodszy konkurent, który przywłaszczył sobie jedną z egipskich piramid. Gru chce się odegrać i ukraść księżyc. Aby to zrobić, potrzebuje tzw. zmniejszacza, a ten akurat jest w posiadaniu rywala. Gru adoptuje więc z sierocińca trzy urocze sierotki. Zamierza wykorzystać dziewczynki do wykradzenia magicznego urządzenia...
Pomysł ze złoczyńcą w roli głównej jest w bajce dla dzieci ryzykowny, ale zapewniam, że „Jak ukraść księżyc” to klasyczne kino familijne, choć z dodatkiem absurdalnego humoru skierowanego do dorosłych. Gru jest w gruncie rzeczy poczciwy. Tyle że zachowuje się jak duże dziecko, któremu mama nie okazała w dzieciństwie ciepła i miłości. Łatwo zgadnąć, że trzy dziewczynki odmienią jego życie.
Dodatkowa gwiazdka za wymyślenie pomocników Gru – przezabawnych żółciutkich Minionków. Na koniec mały minusik. Oglądanie filmu w 3D przypomina wizytę w lunaparku, gdzie ciągle coś podryguje lub skacze. Oczopląsu można dostać!
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook