Rebelianci idą na stolicę
Kolumna rebeliantów od kilku dni przemieszcza się w kierunku stolicy kraju, Ndżameny. Ich cel jest prosty: obalić rządzącego krajem prezydenta, którego uważają za skorumpowanego dyktatora.
Rebelianci, według ich rzecznika Abderamana Koulamallaha, mają do dyspozycji 500 – 600 pojazdów i 7 – 8 tysięcy ludzi. To prawie dwa razy więcej niż podczas podobnej ofensywy w lutym. Wtedy zostali pokonani tuż pod pałacem Idrissa Deby’ego. W ciągu ostatnich dni rebelianci zajęli trzy miasta na wschodzie kraju. Ostatnie, Biltine, położone jest około 700 km od stolicy. Władze Czadu nie przejmują się ofensywą i przekonują, że jej rozmiary są wyolbrzymione. Rebelianci oskarżają francuskich żołnierzy o wspieranie prezydenta Deby’ego, wbrew zapewnieniom Francuzów, że EUFOR nie będzie mieszał się w tutejszą politykę.
W Czadzie służy też ok. 170 Polaków. Czy rosnący w siłę rebelianci zagrażają naszym żołnierzom?
– Nie mieliśmy sygnałów o problemach z rebeliantami. Bezpieczeństwo naszych żołnierzy gwarantuje zasada, że nie angażujemy się w wewnętrzne sprawy Czadu – mówi mjr Dariusz Kacperczyk, rzecznik Dowództwa Operacyjnego.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
