r e k l a m a

Rebelianci idą na stolicę

Jacek Przybylski 16-06-2008, ostatnia aktualizacja 16-06-2008 21:06

Kolumna rebeliantów od kilku dni przemieszcza się w kierunku stolicy kraju, Ndżameny. Ich cel jest prosty: obalić rządzącego krajem prezydenta, którego uważają za skorumpowanego dyktatora.

Rebelianci, według ich rzecznika Abderamana Koulamallaha, mają do dyspozycji 500 – 600 pojazdów i 7 – 8 tysięcy ludzi. To prawie dwa razy więcej niż podczas podobnej ofensywy w lutym. Wtedy zostali pokonani tuż pod pałacem Idrissa Deby’ego. W ciągu ostatnich dni rebelianci zajęli trzy miasta na wschodzie kraju. Ostatnie, Biltine, położone jest około 700 km od stolicy. Władze Czadu nie przejmują się ofensywą i przekonują, że jej rozmiary są wyolbrzymione. Rebelianci oskarżają francuskich żołnierzy o wspieranie prezydenta Deby’ego, wbrew zapewnieniom Francuzów, że EUFOR nie będzie mieszał się w tutejszą politykę.

W Czadzie służy też ok. 170 Polaków. Czy rosnący w siłę rebelianci zagrażają naszym żołnierzom?

– Nie mieliśmy sygnałów o problemach z rebeliantami. Bezpieczeństwo naszych żołnierzy gwarantuje zasada, że nie angażujemy się w wewnętrzne sprawy Czadu – mówi mjr Dariusz Kacperczyk, rzecznik Dowództwa Operacyjnego.

Życie Warszawy