Starówka bez zapachu karkówki
Grillowanie na Starówce? Czy wśród starych murów powinna mieszać się woń kaszanki i kiełbas? Restauratorzy są podzieleni.
Dlaczego w Krakowie na Rynku Starego Miasta można biesiady przy grillu urządzać, a u nas w ogródku przy restauracji są zabronione – denerwuje się Magda Gessler. Planowała urządzać takie biesiady w ogródku Gara w okolicy ul. Jasnej.
Nie zezwolili na to urzędnicy Zarządu Terenów Publicznych. – Jak sobie można wyobrazić 16 grillów na Rynku Starego Miasta – pyta zdumiona szefowa ZTP Renata Kaznowska. – Przecież w powietrzu unosiłaby się jedna wielka karkówka.
I poważnie już przypomina, że kilka lat temu ustalono zalecenia dla prowadzących ogródki. Na wniosek konserwatora zabytków wpisano w nie zakaz ustawiania grilla, ale też np. wielkich lodówek z lodami. Grillować nie można na terenach należących do ZTP, czyli m.in. na Starym i Nowym Mieście, na Mariensztacie, Chmielnej i innych uliczkach. – Przecież i tak przeciwko grillom na pewno protestowaliby mieszkańcy – dodaje.– Przez tych mieszkańców Starówka warszawska nie żyje – denerwuje się Gesslerowa.
Ale restauratorzy są ostrożni. – Taka możliwość biesiadowania na pewno podniosłaby atrakcyjność knajpki – mówi Urszula Galecka z Messalki na Krakowskim Przedmieściu. – Ale jak u nas jest awantura z mieszkańcami o turecki kebab, to wyobrażam sobie, co byłoby przy grillu.
Inni podkreślają, że ogródki w centrum są maleńkie, ludzi zawsze dużo, liczy się każdy centymetr ziemi. A do grillowania trzeba miejsca.Są też zdecydowani przeciwnicy grillów w centrum. – Chyba nie byłoby przyjemnie siedzieć nad własną kaszanką i wąchać mieszających się zapachów z sąsiednich ogródków – mówi Jacek Zawistowski z Warszawskiej Izby Przedsiębiorców, właściciel restauracji na pl. Zamkowym.
– Grill na Nowym Świecie? Toż to barbarzyństwo! – mówi Witold Fizyta ze stowarzyszenia Nowy Świat. – Jak można pić pyszną kawę u Bliklego i czuć zapach podpałki do grilla.
W knajpkach na Polu Mokotowskim grille na powietrzu działają. – I to jest właściwe miejsce: przestrzeń, inne knajpy daleko, zapachy się nie mieszają – przyznaje Zawistowski. A szef Bolka Paweł Ostaszyk dodaje, że chętnych do grillowania nie brakuje. – Choć duże biesiady zdarzają się rzadko – dodaje.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook