r e k l a m a

Kopa Cwila na razie bez kościoła

Monika Górecka-Czuryłło 17-06-2008, ostatnia aktualizacja 18-06-2008 22:00

Kuria nie zaakceptowała działki proponowanej przez miasto w zamian za grunt przy Kopie Cwila na Ursynowie. Czy oznacza to powrót koncepcji budowy kościoła w parku?.

autor: Sołtys Seweryn
źródło: Fotorzepa
Ursynów Puławska/Dolina Służewiecka
źródło: Życie Warszawy
Ursynów Puławska/Dolina Służewiecka

Pomysł budowy kościoła w rejonie Kopy Cwila od kilku lat wzbudza protesty części mieszkańców i radnych. – To nasz jedyny zielony teren rekreacyjny w okolicy. A obok gęsta zabudowa mieszkaniowa – mówi radny Krzysztof Madej (PO).

Kościół nie chce działki

Zimą, po kolejnej fali protestów, ratusz obiecał, że zaproponuje Kurii teren zamienny. – Co nie było łatwe, bo roszczeń kościelnych mamy sporo, a gruntów do zaoferowania niewiele – przypomina dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko. Grunt jednak znaleziono, niemal po sąsiedzku, między ulicami Dolina Służewiecka i Puławska.

– Był nie do przyjęcia – denerwuje się ks. Sławomir Nowakowski odpowiedzialny w Archidiecezji Warszawskiej za budowę kościołów. – Tam są ogródki działkowe. Przecież nie zbudujemy na nich świątyni. A dodatkowo obok jest zagrodzone osiedle. Trudno byłoby dojść do kościoła.Miasto tłumaczy, że dzierżawa ogródków wygasła, więc można je zlikwidować. A dojście do działki jest – od innej strony.

– Kościół buduje się tam, gdzie są ludzie, a nie gdzie sobie urzędnik wymyśli – zżyma się kanclerz kurii ks. Grzegorz Kalwarczyk i przypomina, że w tym rejonie jest tylko jedna parafia z 50 tys. osób. – A żeby prowadzić sensowną działalność duszpasterską, parafia nie powinna być większa niż 15 – 20 tys. wiernych.

Czy odmawiając przyjęcia działki zamiennej, kuria powróci do forsowania pomysłu budowy kościoła w rejonie parku?– Nie mamy takich zamiarów. Sprawę zawieszamy. Przecież na siłę świątyni budować nie będziemy. A pozwolenia na jej stawianie nie mamy – uspokaja ksiądz Nowakowski.

Radni nie ufają Kościołowi

Część samorządowców nie ufa zapowiedziom kurii. – Były protesty, to teraz sprawy załatwia się po cichu – obawia się jeden z samorządowców. – Kancelaria prawna nachodzi spółdzielnię mieszkaniową, by dostać od niej tzw. służebność drogi. Bez tego dokumentu miasto nie da pozwolenia na budowę.

Prezes spółdzielni Koński Jar Grzegorz Adamczyk zaprzecza, by ktoś go nachodził. Przyznaje jednak, że prowadzi korespondencję z przedstawicielami kurii. – Ostatnio napisaliśmy, że jesteśmy gotowi do rozmów, nie przesądzając o ich wyniku – dodaje. I przypomina, że sprawa drogi toczy się równolegle w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, bo były nieprawidłowości przy podziale gruntu.

O tym, że ratusz zaproponował kościołowi zamienną działkę, nic nie wie burmistrz Ursynowa Tomasz Męcina. – My robimy swoje. Przystępujemy do budowy parku. Jest on zapisany w miejskim studium, wkrótce będzie w przygotowywanym planie miejscowym – wyjaśnia.Jak twierdzą niektórzy samorządowcy, trwa wyścig.

– Jeśli kurii uda się zdobyć dostęp do drogi, to może dostać pozwolenie na budowę przy Kopie Cwila. Ale jeśli wcześniej będzie uchwalony plan, to Kościół zostanie z parkową działką. I świątyni nie zbuduje – mówi radny Piotr Guział.

Ratusz jest jeszcze dobrej myśli. – Mamy nadzieję, że sprawa zamiennej działki nie jest przesądzona. Rozmowy z przedstawicielami kurii trwają – przyznaje rzecznik miasta Tomasz Andryszczyk.

*miasto oddaje ziemię

Zaproponowanie Kościołowi kolejnej działki zamiennej to jeden z elementów systemu zaspokojenia roszczeń za grunty zabrane dekretem Bieruta. W poprzedniej kadencji samorządu miasto przekazało 11 dużych terenów, m.in. do sióstr dominikanek trafił grunt po zajezdni trolejbusowej w Piasecznie, działka na Gocławiu, przy ul. Fieldorfa, gdzie buduje się kościół pw. Ojca Pio oraz na ul. Okopowej, gdzie Caritas będzie stawiał Centrum Edukacyjno-Charytatywne. Archidiecezja Warszawska domaga się też działek za trzy duże tereny, m.in. przy ul. Chełmskiej.

Przeczytaj cały artykuł

Życie Warszawy