r e k l a m a

Nowa rola dla Kubicy

20-06-2008, ostatnia aktualizacja 21-06-2008 17:46

Koniec z pościgiem za najlepszymi, teraz to rywale gonią Polaka. W niedzielnym GP Francji Kubica broni pozycji lidera klasyfikacji kierowców.

Dwa przyjaciele z teamu?
autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Dwa przyjaciele z teamu?

Gdy dwa tygodnie temu polski kierowca wygrał GP Montrealu, wszedł na szczyt. Stare przysłowie mówi jednak, że łatwiej jest zdobyć pozycję lidera, niż ją obronić. Robert Kubica dobrze o tym wie. Na czwartkowej konferencji prasowej Polak był bardzo powściągliwy, ale pewny siebie.

– Musimy twardo stąpać po ziemi i ostro pracować, bo wiemy, że dzieli nas dystans od Ferrari i McLarena. Zrobimy wszystko, żeby go zmniejszyć. Zazwyczaj mistrzem świata zostaje najszybszy kierowca w najszybszym samochodzie, ale zdarza się, że wygrywa najbardziej konsekwentny – przyznawał polski kierowca.

Bernie docenił Kubicę

Po zwycięstwie w Montrealu polskim kierowcą zachwycił się cały świat. Głos zabrał nawet Bernie Ecclestone, który przedstawił swój ranking kierowców. Dla szefa Formuły 1 najlepszy jest Fernando Alonso. Potem są Lewis Hamilton, Kimi Raikkonen i Kubica, o którym Ecclestone ma bardzo dobre zdanie.

– Kubica pokonałby Hamiltona, gdyby tylko jeździł w Ferrari albo McLarenie – uważa Brytyjczyk.

Także w zespole BMW Sauber wszyscy są bardzo szczęśliwi. Szef bawarskiej grupy Mario Theissen na treningach przed GP Francji promieniał. Trudno się dziwić – fenomenalny występ polskiego kierowcy w Montrealu sprawił, że udało się zrealizować to, co szefowie BMW Sauber zapowiadali kilka miesięcy temu.

– Przed sezonem naszym celem było historyczne zwycięstwo w wyścigu. Chcieliśmy też sprawić, by rywalizacja o zwycięstwo w Grand Prix przestała być wyłącznie wewnętrzną sprawą McLarena i Ferrari. Oba te cele udało się nam zrealizować po zaledwie siedmiu wyścigach, co pokazuje, że obrana przez nas zimą strategia była słuszna. To daje nam ogromną motywację do dalszej pracy. Po zwycięstwie Roberta Kubicy w Montrealu świętowaliśmy, ale krótko. Teraz bardzo intensywnie pracujemy przed GP Francji – mówił w czwartek Mario Theissen.

Hamilton musi gonić

Rok temu wyścig na torze Magny–Cours był dla wszystkich kibiców w Polsce wielkim wydarzeniem. To we Francji Kubica wrócił na tor po fatalnym wypadku podczas GP Kanady. Polak spisał się wtedy nieźle – był czwarty w kwalifikacjach i powtórzył ten rezultat w wyścigu. Wygrał wtedy Fin Kimi Raikkonen, a Kubica stracił do niego ponad 40 sekund. Teraz może być zdecydowanie lepiej, choć Polak tonuje nastroje.

– To oczywiste, że Ferrari i McLaren mają nad nami przewagę. Nasz cel w GP Francji? Chcemy po prostu zdobyć jak najwięcej punktów – zapowiada Polak.Kubica będzie miał ułatwione zadanie, bo jeden z jego najgroźniejszych rywali Lewis Hamilton zostanie po sobotnich kwalifikacjach cofnięty o dziesięć miejsc. Powód? Brytyjczyk dwa tygodnie temu wjechał w bolid Raikkonena w alei serwisowej i został ukarany przez FIA.

Na torze Magny-Cours kierowcy ścigają się po raz ostatni. Słynny obiekt jest przestarzały i leży praktycznie w szczerym polu. Od wielkich ośrodków miejskich – Paryża i Lyonu – tor w Magny-Cours dzieli ponad 200 kilometrów.

Dlatego Bernie Ecclestone już zapowiedział, że to ostatnie GP na tym obiekcie. Jeśli Francuzi chcą dalej gościć najlepszych kierowców świata, muszą wybudować tor bliżej wielkiego miasta, np. pod Paryżem.

Alonso ostatni i pierwszy

Na pierwszym piątkowym treningu Polak jechał ostrożnie i zajął piąte miejsce. Jego kolega z BMW Sauber Nick Heidfeld przed rozpoczęciem treningów tryskał radością. Powód? Niemiec cieszył się ze zwycięstwa swojej reprezentacji nad Portugalią i po parkingu spacerował w niemieckim szaliku.

Po treningu nie był już tak szczęśliwy, bo zajął dziewiąte miejsce. Wściekły był też Fernando Alonso. Kierowcy Renault na jednym z zakrętów zapalił się silnik i Hiszpan nie mógł kontynuować jazdy. Najlepszy czas uzyskał Brazylijczyk z Ferrari Felipe Massa. Mechanicy Renault zdołali szybko usunąć awarię i na popołudniowym treningu Alonso był najlepszy. Kubica zajął szóste miejsce, Heidfeld był ósmy.

W piątek nad tor nadciągnęły ciemne chmury. Niewykluczone, że w weekend będzie padać, co może przewrócić cały wyścig do góry nogami. Początek sobotnich kwalifikacji i niedzielnego wyścigu o godz. 14. Transmisje w Polsacie.

sezon w pigułce

klasyfikacja generalna kierowców1. Robert Kubica (BMW) 422. Lewis Hamilton (McLaren) 382. Felipe Massa (Ferrari) 384. Kimi Raikkonen (McLaren) 355. Nick Heidfeld (BMW) 286. Mark Webber (Red Bull) 156. Heikki Kovalainen (Ferrari) 158. Jarno Trulli (Toyota) 129. Fernando Alonso (Renault) 910. Nico Rosberg (Williams) 8

klasyfikacja konstruktorów1. Ferrari 732. BMW Sauber 703. McLaren-Mercedes 534. Red Bull-Renault 215. Toyota 176. Williams-Toyota 157. Renault 98. Honda 89. Toro Rosso 710. Force India 0

typy bukmacherów (na zwycięstwo GP Francji)1. Raikkonen – 2,4(za każdą postawioną złotówkę)2. Massa – 2,73. Hamilton – 84. Kubica – 95. Alonso – 126. Kovalainen – 15(typy według bwin.com)

Życie Warszawy