Płomienna miłość, czyli wyznanie na wodzie
Doświadcza jej każdy, lecz niewielu potrafi ją zrozumieć. Badań nad miłością podjął się Jarosław Lustych. O uczuciu artysta opowiada bez słów – zawsze w przestrzeni miasta.
Jarosław Lustych, artysta specjalizujący się w pracach land art, za miejsce pracy obrał sobie najbardziej niedostępny brzeg Wisły. W chaszczach nieopodal Portu Praskiego od kilku lat wystawia wykonane z naturalnych materiałów instalacje.
– Nie wszystko, co wstawi się do galerii, od razu nazywane jest przez wszystkich sztuką – mówi Lustych. – W tak malowniczym i dzikim terenie jak nadwiślański brzeg na miano sztuki trzeba sobie zapracować.
W poniedziałek artysta pod przestrzeń wystawową zaanektował betonową ostrogę po prawej stronie Wisły, wchodzącą w wodę na wysokości ul. Kłopotowskiego.
Po zmroku puścił stąd na wodę podświetlane, wykonane z desek (z drewnianych skrzynek na owoce) konstrukcje. Obie, w kształcie połówek serca, były od środka podświetlane. Drugą połówkę widać było jedynie w odbiciu wody.
– Często w związku darzymy uczuciem nie tę drugą osobę, lecz nasze wyobrażenie o niej – powiedział artysta, po czym niespodziewanie podpalił dryfujące serca.
Widok „wypalającego się uczucia” wypełniał wielu widzów smutkiem. Artysta zachował jednak zimną krew. – A może to płomienne uczucie, prawdziwy ogień miłości?
Eksplozja emocji nad Wisłą to kolejna odsłona projektu „Badania nad miłością”, który Lustych prowadzi od roku. Podobne happeningi z okazji Walentynek zorganizował m.in. w rynsztoku na Pradze.
Informacje o jego niekonwencjonalnych projektach można znaleźć na stronie www.free.art.pl/lustych/.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
