Spotkania nie było, chcieli dać rachunek
Pan Radosław nie przyszedł na spotkanie z agentem ING Życie. Ten chciał mu wystawić fakturę. – Nie bierzemy pieniędzy za spotkania, a tym bardziej za ich brak – zapewnia ubezpieczyciel.
Interwencja
Pan Radosław nie przyszedł na spotkanie z agentem ING Życie. Ten chciał mu wystawić fakturę. – Nie bierzemy pieniędzy za spotkania, a tym bardziej za ich brak – zapewnia ubezpieczyciel
– To już przechodzi ludzkie pojęcie. Zadzwonili do mnie z ING Życie, namawiając na spotkanie z agentem. W końcu zgodziłem się i miałem przyjść do placówki przy ul. Zielnej 37. Niestety, w pracy wypadło mi coś bardzo ważnego i się nie pojawiłem – opowiada pan Radosław.
– Tego samego dnia dostałem SMS od agenta z pytaniem, na jaki adres ING ma wysłać fakturę za spotkanie – relacjonuje oburzony.
Nasz czytelnik był zaskoczony, bo sądził, że spotkanie jest nieobowiązujące i nieodpłatne, a tym bardziej nieobecność na nim. – Obawiałem się, że dostanę rachunek na jakąś astronomiczną kwotę, więc napisałem SMS z pytaniem o cenę takiego spotkania. Ale odpowiedź nie przyszła.
Sprawdziliśmy, czy ING Życie rzeczywiście nalicza opłaty za spotkania z doradcami finansowymi.
– Chcemy podkreślić, że obciążanie klientów kosztami spotkań nie jest praktyką stosowaną w ING Życie i żadna faktura do nikogo nie zostanie wysłana – zapewnia Monika Topolska, rzecznik prasowy ING Życie. – Jest nam bardzo przykro, że takie zdarzenie miało miejsce. Ten przypadek to bardzo przykry incydent, który nie miał prawa się wydarzyć i z całą pewnością będziemy go wyjaśniać z naszym przedstawicielem – dodaje.
ING Życie zapewnia, że do momentu wyjaśnienia sprawy przedstawiciel firmy został odsunięty od działań wymagających kontaktu z klientami. – Od razu po otrzymaniu tej informacji skontaktowaliśmy się z tym klientem. Dyrektor oddziału osobiście zadzwonił do pana Radosława i przeprosił za zaistniałą sytuację.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook