Prezes PZKosz.: Naszym celem jest medal mistrzostw Europy
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami... Nie, to nie początek bajki, ale zgrupowania kadry koszykarzy.
Zespół Mulego Katzurina na zamku w podwałbrzyskim Książu zaczął przygotowania do przyszłorocznych ME, które odbędą się w naszym kraju.Na razie Polska zastanawia się nad przyszłością Leo Beenhakkera i rozważa szanse siatkarzy na igrzyskach. O koszykarzach cicho, a okazuje się, że mierzą wysoko.
– Naszym celem jest awans do najlepszej czwórki na mistrzostwach Europy. A co potem? Obiecano mi, że będę mógł dekorować najlepszych medalami i marzy mi się, by byli to Polacy – mówi prezes PZKosz. Roman Ludwiczuk.Kluczem do sukcesów kadry mają być sparingi z mocnymi rywalami. W przyszłym tygodniu kadra zagra dwa wyjazdowe mecze z Niemcami (mają mieć w składzie supergwiazdę NBA Dirka Nowitzkiego). Polacy zmierzą się też w lecie z Argentyną (Manu Ginobili) czy Włochami (Andrea Bargnani). Pod koniec lipca kadra rozegra dwa mecze z Bułgarią na Torwarze. W stolicy kadrowicze zagrają też w grudniu z Czechami.
– Mamy młody zespół, który trzeba promować i ogrywać w meczach z najlepszymi – mówi Katzurin, który na spotkaniu z dziennikarzami był bardzo rozmowny, długo i chętnie odpowiadał na wszystkie pytania.
Na razie na zgrupowaniu trenuje 16 koszykarzy, choć powołanych jest aż 26. Nie ma Andrzeja Pluty, który nie dał się przekonać Katzurinowi i zrezygnował z gry w kadrze. Powołania dostali Marcin Gortat i Maciej Lampe, którzy jednak ostatnio wymigiwali się od występów w reprezentacji.– Lampe musiał przejść operację oka i teraz nie zagra w kadrze, ale za rok ma być gotowy. Gortat dołączy do nas pod koniec lipca – mówi Katzurin.
Izraelski trener podkreśla, że z nimi pod koszem Polacy nie będą odstawać od najlepszych. Na obwodzie są jednak luki, dlatego PZKosz. chce naturalizować rozgrywającego z USA. Może nim być Dan Dickau albo Chris Thomas.
– Dickau przekazał nam, że w ciągu dwóch tygodni podpisuje kontrakt w NBA i wtedy pojedzie do polskiego konsulatu dopełnić formalności. Dan chce przyjechać pod koniec sierpnia z rodziną do Polski i wtedy będziemy rozmawiać o szczegółach. Thomas ma żonę Polkę i już rozpoczął starania o polski paszport.
W jego przypadku potrzebna jednak będzie decyzja prezydenta. Grać może jednak tylko jeden z nich, więc zanim podejmiemy decyzję, chcemy, żeby obaj przyjechali na zgrupowanie – mówi Ludwiczuk.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
