Nieświadomie udzielił ślubu dwóm mężczyznom
Urzędnicy stanu Virginia mają nie lada kłopot. Okazało się, że wbrew prawu i nieświadomie zalegalizowali małżeństwo dwóch mężczyzn - jeden z nowożeńców przekonująco udawał kobietę. Justin McCain i Antonio E. Blount wzięli ślub w urzędzie stanu cywilnego w Newport.
Justin i Antonio już po dziesięciu minutach zostali mężem i żoną. Ceremonia nie wyróżniała się niczym specjalnym i nikt nie zwróciłby na nią uwagi, gdyby kilka tygodni później nie okazało się, że panna młoda jest... panem.
Justin, a może "Justine", okazał prawo jazdy, w którym rubryka określająca płeć była zupełnie nieczytelna z powodu pieczęci stanowej umieszczonej w tym samym miejscu. Urzędnicy nie zorientowali się, że McCain nie urodził się kobietą. Mistyfikacja wyszła na jaw dopiero, gdy Justin postanowił zmienić nazwisko.
Penelopsky Aaryonna Goldberry brzmiało na tyle nietypowo, że urzędnicy postanowili bliżej przyjrzeć się ''kobiecie'' i sprawdzili rejestr urodzeń w Karolinie Północnej, rodzinnym stanie McCain. - Sprawy toczą się swoim biegiem. Jeśli nie ma powodu do podejrzeń, że ktoś jest nieuczciwy, można nie mieć czasu na sprawdzenie wszystkiego - mówi Rex Davis, urzędnik, który co roku udziela około 2200 ślubów.
To dopiero początek problemów zakochanej pary i urzędników. W stanie Virginia małżeństwa homoseksualne są zabronione. Nie jest jednak pewne, czy unieważnienie zawarcia związku i pozew przeciwko nowożeńcom o celowe wprowadzenie w błąd jest w ogóle możliwy. Jeśli McCain jest osobą transgenderową i identyfikuje się jako kobieta, nie można będzie postawić zarzutu. Prawo federalne zabrania dyskryminacji ze względu na gender, czyli płeć kulturową.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
