Szarapowa poza turniejem
Na kortach Wimbledonu nie można było się wczoraj nudzić. Niespodzianki wisiały w powietrzu, aż jedna spadła jak grom ze słonecznego nieba – Maria Szarapowa przegrała z Ałłą Kudriawcewą 2:6, 4:6.
Szarapowej nawet nie wypada przedstawiać. Ale kim jest ta druga? Zaledwie 22. rakietą Rosji! Piotr Radwański zapewniał, że to dobra tenisistka, bo w Eastbourne pokonała Urszulę. Okazało się, że mówił jak fachowiec, a nie ojciec – Szarapowa, jak jego młodsza córka, „urwała“ Kudriawcewej tylko sześć gemów. Po meczu tłumaczyła się złym dniem, ale coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że Szarapowa woli zarabiać na reklamie niż tenisie.
Łukasz Kubot – jak w trzech poprzednich startach na Wimbledonie – awansował do drugiej rundy debla. Do spółki z Rickiem de Voestem pokonał parę brytyjską Neil Bamford, Joshua Goodall 6:3, 7:6 (7-5), 6:2.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
