Najciemniej pod reklamą na latarni
Ratusz powiedział „dość” firmie Clear Channel, obwieszającej latarnie podświetlanymi reklamami. Umowa skończyła się w ubiegłym roku, ale citylighty wciąż przynoszą firmie zyski.
Reklamy na latarniach – tzw. citylighty – wiszą m.in. w al. Jana Pawła II, na Chałubińskiego, Wolskiej i Kasprzaka. Tymczasem Zarząd Dróg Miejskich nakazał usunięcie wszystkich 870 tablic tego typu pod koniec ubiegłego roku.
To element walki o uprzątnięcie śmietnika reklamowego w stolicy. Od 2007 roku ZDM nie przedłuża większości umów na przyuliczne tablice. Powołuje się przy tym na badania wykazujące, że reklamy w tzw. pasie drogi stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu.
– Odmówiliśmy przedłużenia umowy z Clear Channel, ale firma odwołała się do Sądu Arbitrażowego. Powództwo zostało w całości oddalone, ale nawet wtedy reklamy nie zniknęły – irytuje się wicedyrektor ZDM Marek Mistewicz.
Drogowcy stracili cierpliwość. Zapowiadają nałożenie kar administracyjnych za każdy dzień zwłoki przy demontażu tablic – od listopada ubiegłego roku.
Dlaczego reklamy wciąż wiszą na mieście? Rzeczniczka firmy Agnieszka Zawistowska odpowiada nam w e-mailu, że umowa zawierała wiele nieścisłości „związanych m.in. z terminem jej zakończenia“. Jednocześnie zapewnia, że reklamy zostaną usunięte. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytanie, do kiedy ani ile ich jeszcze zostało.
Umowa została podpisana w listopadzie 1992 roku przez ówczesnego wojewodę warszawskiego Bohdana Jastrzębskiego z firmą IdePiu Mapp, która została następnie przejęta przez Clear Channel.
Według naszych informacji, przed sądem toczy się jeszcze jedna sprawa dotycząca relacji między Clear Channel i ZDM.
ZDM to jedyna instytucja w mieście, która podjęła otwartą walkę o oczyszczenie swojego terenu z reklam. Od 2007 roku usunęła 180 billboardów i odmówiła przedłużenia umów na ponad 400 kolejnych (toczą się sprawy w sądach). W ich miejsce firmy reklamowe – głównie AMS i Ströer – próbują na siłę upychać nieestetyczne billboardy na terenach prywatnych. News Outdoor ustawia zaś wielkie tablice autostradowe w ścisłym centrum.
Skomentuj ten tekst
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook