Jak legalnie pozbyć się dębu
Właściciel działki, który chce wyciąć drzewo, musi mieć zezwolenie. Warto się o nie postarać, za jego brak grożą bowiem bardzo wysokie kary.
Drzewa wycina się najczęściej, gdy zamierza się budować albo gdy są już stare i stanowią zagrożenie dla ludzi. Trzeba mieć na to zazwyczaj zezwolenie. Nie jest ono potrzebne, gdy wiek drzewa nie przekracza pięciu lat albo gdy chcemy się pozbyć drzewa owocowego.
Zezwolenie na wycięcie wydaje wójt, burmistrz, prezydent miasta (wyjątkowo także starosta lub wojewódzki konserwator zabytków). Wniosek w tej sprawie składa właściciel działki zamierzający wyciąć drzewo. We wniosku należy podać: imię i nazwisko oraz adres posiadacza i właściciela nieruchomości, tytuł prawny do niej, nazwę gatunku drzewa, obwód pnia mierzonego na wysokości 130 cm, przeznaczenie terenu, na którym rośnie drzewo, przyczynę oraz termin usunięcia.
Osoba fizyczna, która chce wyciąć drzewa na swojej prywatnej posesji, nie musi wnosić żadnych opłat. Pod warunkiem jednak, że nie jest to związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Ani przy składaniu wniosku, ani przy wydaniu zezwolenia nie trzeba też wnosić opłaty skarbowej. Czasami gmina uzależnia udzielenie zezwolenia na wycięcie drzewa od posadzenia innego. Jest to tzw. kompensacja. Tylko od urzędników zależy jednak, czy nałożą taki obowiązek. Najczęściej żądają nasadzenia drzew, gdy wycinka ma być bardzo duża.
Osobie, która – nie mając zezwolenia – wycięła drzewo, grożą kary. Są wysokie, wynoszą trzykrotność opłaty za wycięcie drzew wnoszonej przez osoby (lub firmy), które nie są z niej zwolnione . Trzeba ją zapłacić w ciągu 14 dni od daty uprawomocnienia się decyzji wydanej w tej sprawie. Przepisy przewidują, że można wystąpić do gminy o rozłożenie kary na raty (maksymalnie na pięć lat). Musi to być jednak uzasadnione. Gminy rzadko się na to zgadzają.Wójt, burmistrz, prezydent miasta może zrezygnować z nałożenia kary, gdy właściciel w zamian za wycięte drzewo posadzi inne. Po upływie pięciu lat od końca roku, w którym wycięto drzewo, gmina nie nalicza kary.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
