Na koniu i... z piłeczką
Sympatycy gry w polo mają kolejne miejsce do rozgrywania zawodów. W niedzielę otwarty zostanie nowy klub polo. Warsaw Polo Club mieści się w malowniczym parku Chojnowskim.
Jak zapowiada pomysłodawca Warsaw Polo Club, na polu będą grać zarówno profesjonaliści, jak i początkujący.
– Na stałe stacjonujący u nas argentyńscy trenerzy będą pracować nie tylko jako instruktorzy, ale też zobaczymy ich jako uczestników rozgrywek – mówi Tomasz Tokarczuk, właściciel Warsaw Polo Club.
Polo dla krezusów
Warsaw Polo Club nie jest sensu stricto klubem sportowym, otwartym dla wszystkich chętnych. Miejsce ma ambicje zdobycia rangi punktu elitarnego, w którym spotykać się ma konkretna grupa.
– W środowisku graczy w polo istnieje tzw. sekcja towarzyska – przyznaje Tomasz Tokarczuk. – A to oznacza, że nie każdy, kto chce zacząć grać w polo, może zostać członkiem konkretnego klubu. Musi zostać zaakceptowany przez innych, przejść przez treningi i dopiero potem trwają rozmowy, czy w ogóle jest dla niego szansa, by mógł dalej rozwijać się w tej dziedzinie sportu.
Czy trzeba mieć jakieś predyspozycje do gry w polo? – Trochę wolnego czasu. I tak poukładane życie, by móc znaleźć dwa dni w tygodniu na dwu- lub trzygodzinny trening – dodaje Tokarczuk.
Ośrodek wyposażony jest w nowoczesne stajnie dla 24 koni. Większość z nich została sprowadzona z Argentyny. – Boisko jest niespotykanie równe. Płaskie jak stół. Naprawdę ciężki sprzęt musiał być użyty, aby je ubić – wyjaśnia Tokarczuk. Gra w polo nie jest grą tanią i z tego powodu uważa się ją za sport elitarny. – Dla jednego zawodnika potrzeba co najmniej dwóch, a najlepiej czterech koni. Ja mam ich siedem – mówi właściciel WPC, który w polo gra od czterech lat. – Stąd wywodzi się opinia, że jest to drogi sport.
Na naukę gry w polo z nauczycielem można umówić się na konkretny dzień i godzinę. Lekcja w Warsaw Polo Club kosztuje od 150 do 250 zł. Klub połączono z pensjonatem z dziesięcioma apartamentami, salą konferencyjną i salonem klubowym.
Warsaw Polo Club nie jest jedynym miejscem w pobliżu Warszawy, gdzie można pograć w polo. W Górze Kalwarii działa „Buksza“, a od 50 km w stronę Łomianek jest jeszcze pole Żurawno.
Ruszają wyścigi konne
Ten weekend jest wymarzony dla miłośników koni. W sobotę po raz pierwszy w tym sezonie na warszawskim torze na Służewcu (ul. Puławska 266) ruszą wyścigi konne.
Bomba po raz pierwszy pójdzie w górę o godz. 14.30. Widzowie będą śledzić rywalizację koni i dżokejów w dziewięciu gonitwach na dystansie 1800 metrów. 11 starszych koni zmierzy się w handikapie o Memoriał Tomasza Dula. Gwoździem programu ma być klasyczna Nagroda Wiosenna, do której zakwalifikowano sześć trzylatek. Z niepokonaną Nick of Memory walczyć będzie Masai Moon z niemieckiej hodowli oraz świetnie finiszująca Kaverra.
Ci, którym same biegi dostarczają zbyt mało emocji, mogą spróbować swoich sił w zakładach, które można zawierać w kasach na terenie toru służewieckiego.
Stawka za pojedynczy zakład wynosi 2 zł. Każdy grający może zagrać za wielokrotność tej kwoty.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
