Henryk Hoser pasterzem Pragi
Wygląda bardzo dostojnie i bije od niego takie ciepło – komentowali wierni, którzy przyszli na ingres arcybiskupa. Nowego pasterza witały tłumy warszawiaków.
Przejściem arcybiskupa z dawnej kurii biskupiej przy ul. Floriańskiej do praskiej katedry rozpoczęły się sobotnie uroczystości przejęcia przez Henryka Hosera władzy w diecezji warszawsko-praskiej.
– Mam nadzieję, że będzie zdecydowanym przywódcą naszej diecezji – mówiła pani Alina Buczyńska, mieszkanka ul. Szwedzkiej. Warszawiacy byli bardzo ciekawi nowego pasterza. Wielu z nich widziało go po raz pierwszy. – Musi mieć wielkie serce i kochać ludzi, przecież tyle lat spędzał na misjach – szeptali między sobą.
– Arcybiskup Głódź, który do tej pory przewodził diecezji, był bardzo wyrazistą postacią, myślę, że po takim poprzedniku ciężko będzie budować autorytet – oceniał Radosław Pszczulny, który, by zająć dobre miejsce, w katedrze, siedział już od porannej mszy.
Jeszcze przed uroczystością w katedrze został odczytany dokument mianujący nowego ordynariusza i protokół objęcia przez Hosera urzędu. Po dokonaniu tych formalności, arcybiskup mógł przyjąć z rąk nuncjusza apostolskiego w Polsce, arcybiskupa Józefa Kowalczyka, pastorał – symbol władzy apostolskiej.
Warszawiacy byli też świadkami obrzędu zwanego homogium, czyli symbolicznego hołdu złożonego nowemu ordynariuszowi. Przedstawiciele wiernych, biskupów i samorządowców ucałowali pierścień arcybiskupa. Potem rozpoczęła się celebrowana przez abp. Hosera msza święta. W homilii nowy ordynariusz powiedział, że ważnym zadaniem będzie umisyjnienie diecezji. – Takie są oczekiwania Ojca Świętego i tego domaga się sytuacja zglobalizowanego świata – wyjaśnił. – Naszym zadaniem jest kontynuowanie dialogu ekumenicznego we współpracy z naszymi braćmi w wierze.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON