r e k l a m a

Na tropie włamywaczy do Olewników

Grażyna Zawadka 28-06-2008, ostatnia aktualizacja 30-06-2008 10:14

Policyjna baza AFIS zidentyfikuje bandytów? Wszystkie ślady, w tym odciski palców zabezpieczone po włamaniu trafiły do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Komendzie Głównej Policji.

autor zdjęcia: Dariusz Golik
źródło: Fotorzepa

Śledczy poszukujący sprawców włamania do domu w Płocku, w którym mieszka z rodziną Danuta Olewnik-Cieplińska - siostra porwanego i zamordowanego Krzysztofa - liczą, że ustalenia policyjnych ekspertów pomogą im wpaść na trop przestępców. Wciąż nie wiadomo kim są ani dlaczego nocą wtargnęli do domu Olewników: chodziło o rabunek czy próbę zastraszenia rodziny.

- Ślady zabezpieczone w domu pokrzywdzonych przekazaliśmy do laboratorium w Komendzie Głównej Policji. Zostaną tam zbadane - potwierdza „Rz” Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, która prowadzi postępowanie w sprawie włamania.

Jak dowiedziała się „Rz” do policyjnego laboratorium w KGP trafiło kilkadziesiąt zabezpieczonych w domu Olewników śladów linii papilarnych, zdjętych z przedmiotów, których mogli dotykać sprawcy. Oprócz tego przesłano też sprzęty, z którymi mogli mieć kontakt. – Chodzi o to, by maksymalnie wykorzystać wszystko, co mogli zostawić po sobie sprawcy. Żeby fachowcy z policyjnego laboratorium nie byli niczym ograniczeni – mówi jeden ze śledczych.

Z naszych ustaleń wynika, że do CLK przesłano m.in. telefony komórkowe, które włamywacze wzięli z domu i porzucili na posesji oraz szklany blat stołu, który prowokacyjnie wystawili na zewnątrz, stawiając nim butelkę whisky i szklanki napełnione alkoholem. Wśród wysłanych do ekspertyzy przedmiotów jest też m.in. znaleziona na trawniku butelka po winie, szklanki, lampka z pokoju na parterze a nawet drabina, która była na posesji. – Mamy podejrzenia, że sprawcy mogli jej używać. Stąd decyzja, by także ją szczegółowo zbadać – tłumaczy nasz rozmówca. Odciski palców z domu Olewników zostaną wrzucone do systemu AFIS (komputerowy system do identyfikacji śladów linii papilarnych) i porównane z odciskami ponad trzech milionów osób, zebranymi przez ostatnich kilkadziesiąt lat – zarówno przez milicję jak i policję. – Jeżeli któryś z włamywaczy wcześniej był notowany czy karany i brano jego odciski, to system go wyłowi. Na to liczymy - wyjaśnia nasz rozmówca.

AFIS już nie raz pomógł wykryć przestępstwa, nawet sprzed wielu lat. Śledczy mają nadzieję, że i w tym przypadku będzie pomocny. – Policyjni eksperci szczegółowo zbadają ślady. Postarają się, by opinia była gotowa do połowy lipca – mówi „Rz” Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Do segmentu w centrum Płocka, włamywacze weszli w połowie maja, nocą, po rozwierceniu zamku w drzwiach. Splądrowali pomieszczenia na parterze, wyszli zostawiając pootwierane szafki. Nie zabrali nic wartościowego - zginęło tylko kilkaset złotych i trzy paczki kubańskich cygar. Przestępcy byli tak bezczelni, nie wystraszyło ich to, że na piętrze spała właścicielka, jej dzieci i matka. Mąż Danuty Olewnik, który jest lekarzem, tej nocy miał dyżur.

Olewnikowie są przekonani, że chodziło nie o rabunek, a o zastraszenie. Tak tłumaczą rozrzucenie w pokoju m.in. dziecięcych ubrań i pampersów. Jak ostrzeżenie: „macie dzieci, uważajcie”. Rodzina Olewników z determinacją walczy bowiem o prawdę o zabójstwie Krzysztofa. Śledczy nie chcą się wypowiadać o motywie. - Żadnej wersji nie wykluczamy - mówią.- Mamy nadzieję, że policja ustali sprawców - mówi mecenas Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny Olewników.

Danuta Olewnik jest siostrą uprowadzonego w 2001 r. i zamordowanego dwa lata później Krzysztofa Olewnika, syna biznesmena spod Płocka. W marcu sąd skazał 10 oskarżonych o jego uprowadzenie i zabójstwo. Dożywocie wymierzył Sławomirowi Kościukowi (powiesił się w celi) i Robertowi Pazikowi, którzy udusili ofiarę. Szef gangu porywaczy Wojciech F. popełnił samobójstwo w celi latem zeszłego roku, zanim ruszył proces.

Rzeczpospolita