Zapisz się na ślub w Dawnej Komorze Wodnej
Urząd Stanu Cywilnego na Pradze-Północ wraca do odnowionej siedziby. Od dziś można tam załatwiać sprawy urzędowe, od sierpnia rusza sala ślubów.
Nowożeńcy, którzy chcą wziąć ślub w sierpniu na Pradze, już mogą zapisywać się w USC przy Kłopotowskiego 1/3. Zniszczony budynek, który straszył petentów starą, nieprzyjemnie pachnącą boazerią, został gruntownie odnowiony.
– To był najwyższy czas na remont. Zaczął się w marcu ubiegłego roku i kosztował 650 mln zł – mówi Iwona Basior, kierownik USC. – Kiedyś w budynku urzędu mieścił się chyba hotel, bo były tam pokoje z łazienkami.W gmachu odnowiono elewację, wymieniono instalacje gazowe, wodno-kanalizacyjne i telekomunikacyjne, a także część dachu. Zostały tylko stare, drewniane okna. Wszystko odbywało się pod nadzorem konserwatora, bo budynek jest wpisany do rejestru zabytków.
Wewnątrz mieści się nowa sala ślubów. Na razie nie ma w niej mebli, a urzędnicy czekają na elegancki dywan, który dopełni secesyjnego wystroju. – Sama go wybierałam – mówi Iwona Basior. – Jest kremowy z delikatnym wzorem, pałacowy. Będzie idealnie współgrał z wystrojem.
Sala pomieści 100 osób, dla 50 wystarczy miejsc siedzących. Można już rezerwować terminy, bo od złożenia dokumentów musi upłynąć miesiąc. Śluby będą udzielane głównie w soboty, ale jeśli nowożeńcy poproszą o inny dzień, nie będzie z tym problemów.
W USC można już także załatwić wszystkie formalności związane z rejestracją urodzeń, małżeństw, zgonów. Urzędnicy będą przyjmować wnioski oraz wydawać odpisy aktów stanu cywilnego, a także przyjmować podania o wpisanie do polskich ksiąg stanu cywilnego aktów zagranicznych. Urząd jest otwarty od poniedziałku w godz. 8 – 16.
Budynek przy Kłopotowskiego to zrekonstruowana po wojnie Dawna Komora Wodna, jeden z najcenniejszych zabytków Pragi. Powstał w latach 1824 – 1825. Zaprojektował ją Antonio Corazzi. Pobierano w nim opłaty za przejazd z Pragi do Warszawy po moście. Fasadę budynku zdobi tympanon z płaskorzeźbą Tomasza Accardiego. Ukazuje ona boga morza Neptuna, który pędzi na rydwanie obok dwóch delfinów.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook