Muchy na księżycu, czyli Euro od kuchni
Mistrzostwa w Austrii i Szwajcarii to już przeszłość. Jakie były? Spokojne, może nawet za bardzo, a dla nas na pewno smutne. A jakie jeszcze? Takie jak w naszym alfabecie...
Poniższy zestaw jest trochę subiektywnym podsumowaniem pobytu na mistrzostwach Europy. Być może chwilami niesprawiedliwym, zaskakującym, ale na pewno szczerym...
A jak autostrady
Chyba największy plus dla organizatorów Euro. W czasie MŚ 2006 w Niemczech na wielu odcinkach remontowano co najmniej jeden pas autostrady. Austriacy nie przygotowali takich niespodzianek.
B jak Brytyjczycy
W finałach Euro 2008 zabrakło wyspiarzy. Szkoda zwłaszcza Anglików, bo bez nich piłkarska impreza to już... nie to samo. Kto był na Euro w Portugalii, ten wie, o co chodzi.
C jak chorwackie fanki
W opinii wielu dziennikarzy i kibiców zdecydowanie najładniejsza strona Euro.
D jak deszcz
Lało prawie przez cały turniej. Największy deszcz miał spaść w czasie meczu Polski z Niemcami. Akurat nie spadł...
E jak Erdbeere
Po niemiecku truskawki. W czasie Euro szukano chętnych do zbioru tych owoców wśród kibiców. Zwłaszcza polskich.
F jak Frei
Największy dramat Euro 2008 i symbol klęski współgospodarzy turnieju. Lider szwajcarskiej kadry doznał kontuzji kolana już w pierwszym meczu i zapłakany opuścił boisko.
G jak Graz
Drugie pod względem wielkości miasto w Austrii. Blisko siedziby polskich piłkarzy, ładne, zabytkowe, ale przez nieudolność swoich władz pozbawione prawa organizacji Euro.
H jak Hohensalzburg
Wznosząca się nad Salzburgiem przepiękna XI-wieczna twierdza. Największy zachowany w całości zamek obronny w Europie Środkowej. – Wystarczający powód, żeby zakochać się w mieście Mozarta – informował przewodnik Euro.
I jak Iglesias
Twórca oficjalnego hymnu mistrzostw „Can you hear me”. Czy ktoś z państwa zna tę piosenkę? Bo na Euro jakoś jej nie słyszeliśmy.
J jak jeziora
W Austrii i Szwajcarii są szczególnie piękne. Genewskie jest największym w Europie Zachodniej. W Austrii z ciepłego Woerthersee można pić wodę. Nie próbowaliśmy...
K jak księżyc
Kraje organizujące tegoroczne mistrzostwa przypominają naturalnego satelitę Ziemi. Ładne miejsce, owszem, tylko atmosfery nie było. Zwłaszcza piłkarskiej.
L jak Lindemann
Mike, fizjolog polskiej kadry. Wiecznie uśmiechnięty i zadowolony. Również po zajęciu przez Polaków ostatniego miejsca w grupie.
M jak muchy
Największa, obok kontuzji naszych piłkarzy, plaga w Bad Waltersdorf.
N jak nauczyciele
Austriacy lubią pouczać innych. Oj, lubią. Zwłaszcza kierowców na drodze.
O jak „Österreich”
Austriacki dziennik celujący w złośliwościach pod adresem rywali. Im bardziej im dokuczał (np. żart z rozebranym Ballackiem), tym większe dostawał od nich baty.
P jak papryczki
Marynowane. Z reguły włoskiego pochodzenia, ale w Austrii bardzo popularne. Dodawane prawie do wszystkiego – pizzy, kanapek, wędlin. Chrupkie, kwaśne i smaczne.
R jak Rosjanie
Zbyt bogaci, żeby nie przyjechać do Austrii, ale często zbyt pijani, żeby zobaczyć jej uroki.
S jak Semih Senturk
Turecki specjalista od cudów. Strzelał bramki w końcówkach meczów z Chorwacją i Niemcami (wcześniej pokonał bramkarza Szwajcarów). Frei jest symbolem klęsk i dramatów tego turnieju, Senturk – wiary i ogromnego szczęścia.
T jak Trix
Trix i Flix – oficjalne maskotki mistrzostw. Pod stadionem trzy razy droższe niż w sklepach w centrum miasta.
W jak wypadek
Kilka godzin po meczu Polski z Chorwacją na drodze z Klagenfurtu do Wiednia (na wysokości Bad Waltersdorf) samochód z polskimi kibicami uderzył w stojące w poprzek drogi auto Niemców. Jeden z nich zginął. Widok był koszmarny.
Z jak Zurych
Mieszkańcy tego miasta chcieli mieć – zamiast dużego – kameralny obiekt na 30 tysięcy miejsc. No i mają (Letzigrund), ale przez to stracili mecz otwarcia i jeden z półfinałów.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
