r e k l a m a

Muchy na księżycu, czyli Euro od kuchni

Maciej Białek 30-06-2008, ostatnia aktualizacja 30-06-2008 21:46

Mistrzostwa w Austrii i Szwajcarii to już przeszłość. Jakie były? Spokojne, może nawet za bardzo, a dla nas na pewno smutne. A jakie jeszcze? Takie jak w naszym alfabecie...

autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
źródło: AFP

Poniższy zestaw jest trochę subiektywnym podsumowaniem pobytu na mistrzostwach Europy. Być może chwilami niesprawiedliwym, zaskakującym, ale na pewno szczerym...

A jak autostrady

Chyba największy plus dla organizatorów Euro. W czasie MŚ 2006 w Niemczech na wielu odcinkach remontowano co najmniej jeden pas autostrady. Austriacy nie przygotowali takich niespodzianek.

B jak Brytyjczycy

W finałach Euro 2008 zabrakło wyspiarzy. Szkoda zwłaszcza Anglików, bo bez nich piłkarska impreza to już... nie to samo. Kto był na Euro w Portugalii, ten wie, o co chodzi.

C jak chorwackie fanki

W opinii wielu dziennikarzy i kibiców zdecydowanie najładniejsza strona Euro.

D jak deszcz

Lało prawie przez cały turniej. Największy deszcz miał spaść w czasie meczu Polski z Niemcami. Akurat nie spadł...

E jak Erdbeere

Po niemiecku truskawki. W czasie Euro szukano chętnych do zbioru tych owoców wśród kibiców. Zwłaszcza polskich.

F jak Frei

Największy dramat Euro 2008 i symbol klęski współgospodarzy turnieju. Lider szwajcarskiej kadry doznał kontuzji kolana już w pierwszym meczu i zapłakany opuścił boisko.

G jak Graz

Drugie pod względem wielkości miasto w Austrii. Blisko siedziby polskich piłkarzy, ładne, zabytkowe, ale przez nieudolność swoich władz pozbawione prawa organizacji Euro.

H jak Hohensalzburg

Wznosząca się nad Salzburgiem przepiękna XI-wieczna twierdza. Największy zachowany w całości zamek obronny w Europie Środkowej. – Wystarczający powód, żeby zakochać się w mieście Mozarta – informował przewodnik Euro.

I jak Iglesias

Twórca oficjalnego hymnu mistrzostw „Can you hear me”. Czy ktoś z państwa zna tę piosenkę? Bo na Euro jakoś jej nie słyszeliśmy.

J jak jeziora

W Austrii i Szwajcarii są szczególnie piękne. Genewskie jest największym w Europie Zachodniej. W Austrii z ciepłego Woerthersee można pić wodę. Nie próbowaliśmy...

K jak księżyc

Kraje organizujące tegoroczne mistrzostwa przypominają naturalnego satelitę Ziemi. Ładne miejsce, owszem, tylko atmosfery nie było. Zwłaszcza piłkarskiej.

L jak Lindemann

Mike, fizjolog polskiej kadry. Wiecznie uśmiechnięty i zadowolony. Również po zajęciu przez Polaków ostatniego miejsca w grupie.

M jak muchy

Największa, obok kontuzji naszych piłkarzy, plaga w Bad Waltersdorf.

N jak nauczyciele

Austriacy lubią pouczać innych. Oj, lubią. Zwłaszcza kierowców na drodze.

O jak „Österreich”

Austriacki dziennik celujący w złośliwościach pod adresem rywali. Im bardziej im dokuczał (np. żart z rozebranym Ballackiem), tym większe dostawał od nich baty.

P jak papryczki

Marynowane. Z reguły włoskiego pochodzenia, ale w Austrii bardzo popularne. Dodawane prawie do wszystkiego – pizzy, kanapek, wędlin. Chrupkie, kwaśne i smaczne.

R jak Rosjanie

Zbyt bogaci, żeby nie przyjechać do Austrii, ale często zbyt pijani, żeby zobaczyć jej uroki.

S jak Semih Senturk

Turecki specjalista od cudów. Strzelał bramki w końcówkach meczów z Chorwacją i Niemcami (wcześniej pokonał bramkarza Szwajcarów). Frei jest symbolem klęsk i dramatów tego turnieju, Senturk – wiary i ogromnego szczęścia.

T jak Trix

Trix i Flix – oficjalne maskotki mistrzostw. Pod stadionem trzy razy droższe niż w sklepach w centrum miasta.

W jak wypadek

Kilka godzin po meczu Polski z Chorwacją na drodze z Klagenfurtu do Wiednia (na wysokości Bad Waltersdorf) samochód z polskimi kibicami uderzył w stojące w poprzek drogi auto Niemców. Jeden z nich zginął. Widok był koszmarny.

Z jak Zurych

Mieszkańcy tego miasta chcieli mieć – zamiast dużego – kameralny obiekt na 30 tysięcy miejsc. No i mają (Letzigrund), ale przez to stracili mecz otwarcia i jeden z półfinałów.

Życie Warszawy