r e k l a m a

Niewesołe wyniki matur

Małgorzata Kalińska , Paulina Głaczkowska 30-06-2008, ostatnia aktualizacja 01-07-2008 21:09

Co czwarty maturzysta z Wesołej nie zdał egzaminu dojrzałości. To najgorszy wynik w stolicy. Najlepiej poradzili sobie licealiści z Rembertowa. W Warszawie maturę oblało prawie dziesięć proc. uczniów więcej niż przed rokiem.

Okręgowa Komisja Egzaminacyjna podała wczoraj wyniki matur. Pierwszy wniosek: jest źle.

W Wesołej z egzaminem poradziło sobie niewiele ponad 70 proc. uczniów (w ubiegłym roku tzw. zdawalność dla dzielnicy wynosiła 88,57 proc.). Dla całej Warszawy średnia spadła w tym roku do 85,5 proc. (w ubiegłym sięgała 93,93 proc.).

Marian Mahor, wiceburmistrz Wesołej odpowiedzialny za oświatę, podkreśla, że w dzielnicy nie ma publicznych szkół ponadgimnazjalnych, są tylko dwa prywatne licea, które nie podlegają samorządowi.

– A do tych szkół trafiają często uczniowie z różnymi dysfunkcjami. I to jest główny powód niższego poziomu – tłumaczy Mahor. Podkreśla, że problem również w tym, że dobrzy uczniowie z Wesołej najczęściej wybierają naukę w innych dzielnicach – głównie na Pradze-Południe. – Chcemy zatrzymać ich u nas, dlatego planujemy w przyszłości otworzenie własnej szkoły ponadgimnazjalnej – zapowiada wiceburmistrz.

Brak selekcji – złe wyniki

Jolanta Lipszyc, dyrektor stołecznego Biura Edukacji, podkreśla, że trudno przekładać wyniki z Wesołej na inne dzielnice. – Tam do egzaminu przystąpiło 33 uczniów, w całej Warszawie ponad 20 tys. – mówi. Według niej, ogólne wyniki dla Warszawy są zadowalające.

– Wprawdzie różnią się one, i to znacznie, od ubiegłorocznych, ale trzeba pamiętać, że wówczas mieliśmy amnestię maturalną, która pozwalała zdać maturę uczniowi, który nie zaliczył jednego przedmiotu – tłumaczy. – Wyniki mogłyby być wyższe, np. gdyby niektóre licea nie przyjmowały uczniów bez jakiejkolwiek selekcji, co w rezultacie doprowadza do obniżenia poziomu nauczania i problemów na maturze – dodaje. W całym województwie najwyższa zdawalność była w liceach ogólnokształcących (90,47 proc.). Dużo gorzej poradzili sobie uczniowie techników i liceów profilowanych (odpowiednio 65 i 66 proc.).

To dopiero maturzyści

W Liceum Ogólnokształcącym im. Kopernika przy ul. Bema maturę zdali wszyscy uczniowie. – Najważniejsze jest teraz nie to, ilu uczniów zdało, ale jak poradzili sobie z egzaminem. Musimy dokładnie przyjrzeć się statystykom i porównać je z ubiegłym rokiem – tłumaczy Justyna Matejczyk, wicedyrektor szkoły.

Uczniowie z Kopernika byli zadowoleni z wyników, choć niektórzy nie kryli zaskoczenia. – Myślałem, że trochę lepiej napiszę egzamin z fizyki, ale i tak jest dobrze – tłumaczy Bartosz Grzeszykowski. Maturzyście najsłabiej poszedł język polski, z którego zdobył zaledwie 49 proc.

– Ten przedmiot musiałem tylko zdać. Chcę dostać się na Politechnikę Warszawską – tłumaczył.

Jak zdawali matury w innych miastach

Białystok 84 proc.

Częstochowa 82,39 proc.

Gdańsk 81,11 proc.

Katowice 81,32 proc.

Kielce 81,10 proc. Kraków 83,40 proc.

Łódź 82,70 proc.

Opole 85,50 proc.

Toruń 83,09 proc.

Wrocław 81 proc.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy