r e k l a m a

Galerie piątej generacji

Agnieszka Grotek , Piotr Szymaniak 30-06-2008, ostatnia aktualizacja 01-07-2008 20:51

Nie tylko sklepy, ale i kina, siłownie, gabinety lekarskie. Wszystko pod jednym dachem. A jeśli tego jest za mało, galerie handlowe mają już na klientów kolejną przynętę. Kuszą ich... mieszkaniami!

Centrum handlowe Arkadia
autor zdjęcia: Sołtys Seweryn
źródło: Fotorzepa
Centrum handlowe Arkadia

Za dwa lata na działce na tyłach Blue City wyrosną trzy lub cztery przynajmniej dziesięciopiętrowe bloki na 150 lub 250 mieszkań. Za metr kwadratowy trzeba będzie zapłacić ok. 10 tys. zł. Szefowie galerii nie ukrywają, że mieszkańcy tych bloków regularnie będą zasilali ich konto.

Korzyści piątej generacji

– Te osoby będą przecież przychodziły do nas na zakupy – mówi nam Yoram Reshef, dyrektor generalny Blue City.

Osiedle mieszkaniowe najprawdopodobniej powstanie też przy Arkadii. Jednak inwestor szczegółów nie chce zdradzać. – Na razie wszystko jest na etapie projektowania – mówi nam Justyna Augustyniak z Translloyd Developments.

Mieszkania przy samej galerii zamierza budować również Tesco. Na Ursynowie właśnie przymierzają się do likwidacji blaszaka i zlokalizowania w tym miejscu nowoczesnej galerii z dziewięciokondygnacyjnym budynkiem, w którym powstałyby biura lub mieszkania. – To są na razie rozważania. Ale takich obiektów jeszcze nie mamy – zastrzega rzecznik sieci Przemysław Skory. I dodaje, że sieć dostosowuje się do czasów i oczekiwań klientów.

Galerie czwartej generacji mają rozbudowaną część usługową i rozrywkową. Powstają przy nich hotele, korty do squasha czy biura. – Już teraz rodziny spędzają tam całe dnie. Za jakiś czas właściwie nie trzeba będzie z nich wychodzić – będzie się mieszkać w ich obrębie – przyznaje Małgorzata Trzaskowska, dyrektor działu powierzchni handlowych w Colliers International.

Charakterystycznym elementem galerii piątej generacji jest właśnie zabudowa mieszkaniowa w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu handlowego. Do tego centra powinny mieć odpowiednią infrastrukturę. Nie może w nich zabraknąć przedszkola czy wielospecjalistycznej przychodni lekarskiej. – Ewolucja idzie w tę stronę, aby pod jednym dachem powstało miasteczko, które spełni wszystkie potrzeby – mówi Trzaskowska.

Opinie podzielone

Takie kompleksy handlowo-mieszkaniowe są już w Hiszpanii, Portugalii, Holandii. W Polsce właśnie powstaje na Śląsku. W bezpośrednim sąsiedztwie Silesia City Center budowanych jest ok. 1 tys. mieszkań.

Czy ten kierunek rozwoju przyjmie się w Warszawie? – Wielkie galerie handlowe generują ruch i hałas, czyli wszystko to, czego ludzie szukający mieszkania chcieliby uniknąć – mówi analityk rynku nieruchomości Marcin Drogomiredzki z Oferty Net.

– Potencjalni klienci cenią sobie centrum handlowe w pobliżu, ale nie w sąsiedztwie. Minusów, jakie niesie ze sobą działanie galerii, jest więcej niż zalet – dodaje Maciej Dymkowski z firmy RedNet. Urbanistka Magdalena Staniszkis jest innego zdania.

– Takie zjawisko jest pożądane w aglomeracji czy metropolii. Powyżej kilkuset tys. mieszkańców nie da się funkcjonować z jednym tylko centrum. Miasto tej wielkości musi być policentryczne i nie jest to tylko urbanistyczna teoria, ale potrzeba ludzi – mówi.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy