r e k l a m a

Prywatyzować SPEC ostrożnie

Izabela Kraj 30-06-2008, ostatnia aktualizacja 30-06-2008 21:09

Władze miasta chcą sprzedać pierwszą dużą spółkę – SPEC. Eksperci na to: tak, ale firmę trzeba podzielić. Radni podchodzą do transakcji sceptycznie.

Wczoraj napisaliśmy, że ratusz przygotowuje prywatyzację pierwszej dużej spółki samorządowej – Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. To jedna ze strategicznych firm – monopolista na warszawskim rynku w dostarczaniu ciepła. Sprzedaż miałaby nastąpić jeszcze w tej kadencji – za zgodą radnych. Większość rajców o planach ratusza dowiedziała się od nas.

– Na forum rady czy w komisjach nie było jeszcze mowy o prywatyzacji SPEC – przyznaje szef komisji infrastruktury Dariusz Klimaszewski (Lewica). – Nie jesteśmy przeciwko prywatyzacji, ale przy tak ważnej firmie zalecam ostrożność – ocenia. I zadaje kilka pytań, które zaważą na decyzji: – Czy byłaby to sprzedaż całkowita firmy? Czy samorząd zachowa pakiet kontrolny? Jak duża byłaby redukcja zatrudnienia w spółce? Jak zmiana właściciela wpłynie na ceny ciepła?

Radni PO nie mają takich obaw. – Spółka prywatna jest zawsze lepiej zarządzana niż państwowa. I zanim sięgnie do kieszeni mieszkańców, minimalizuje własne koszty – ocenia szefowa komisji rozwoju w Radzie Warszawy Zofia Trębicka (PO). – A ponieważ ceny ciepła kontroluje Urząd Regulacji Energetyki, nie ma obaw, że wzrosną w sposób nieuzasadniony. Na „nie” jest PiS. – Jeśli miasto chce wyprzedawać majątek, to lepiej zacząć od takich firm, które dziś zysku do budżetu nie wnoszą, jak choćby operatorów dźwigów, a nie sięgać po „perły w koronie” – komentuje szef PiS w Radzie Warszawy Marek Makuch.

Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha, pozytywnie ocenia samą decyzję władz Warszawy o prywatyzacji. Ale też nie jest przekonany, że wyprzedaż należy zaczynać od tych największych. – Radziłbym sprzedaż najpierw MPT czy MPO. A w przypadku SPEC podzielenia tej firmy, by nie zamieniać monopolu państwowego na prywatny – sugeruje.

Ostrożność zaleca też były prezydent Warszawy Paweł Piskorski. – Nagły zapał do prywatyzacji nie jest związany ze strategią własnościową, a z kłopotami budżetowymi. Jeśli to ma być ratunkiem dla budżetu, to nie jest to dobre podejście.

Pierwsze decyzje w sprawie SPEC – po wakacjach.

Życie Warszawy