r e k l a m a

Hiszpania triumfuje w Euro, ale to dopiero początek jej królowania

Maciej Białek 30-06-2008, ostatnia aktualizacja 01-07-2008 21:31

Hiszpanie zaczęli nową erę w futbolu – pisze włoska prasa. Nic dziwnego. Xavi, Villa i koledzy mogą wiele lat królować w Europie. Inne potęgi chylą się ku upadkowi.

źródło: PAP/EPA

Fabregas ma 21 lat, Silva i Ramos po 22 lata, Torres i Iniesta po 24, Casillas i Villa po 27 lat, a Xavi – 28. Hiszpania, która po 44 latach porażek i upokorzeń znów sięgnęła po mistrzostwo Europy, ma wszelkie dane ku temu, żeby długo pozostać na tronie. Nawet mimo planowanego odejścia selekcjonera Luisa Aragonesa.

– Z triumfu Hiszpanów powinni cieszyć się wszyscy, którzy wierzą, że futbol to nie tylko mięśnie i kilometry pokonane na boisku – podkreśla „La Repubblica”. – Podopieczni Aragonesa zapoczątkowali nową epokę w piłce nożnej – dodaje „Corriere della Sera”.

– Triumf w Austrii to dopiero początek. Najlepsze przed nami, czyli finały MŚ 2010 – uważa premier Hiszpanii Jose Luis Rodriguez Zapatero.To racjonalna teza, zwłaszcza biorąc pod uwagę kłopoty rywali. Niemcy od dawna grają w podobnym składzie, a ich liderzy najlepszy okres mają już chyba za sobą (Lehmann ma 39 lat, Ballack i Frings po 32 lata, Klose 30 lat). W przypadku Francuzów pokoleniowa zmiana odbywa się jeszcze boleśniej. Bez Zidane’a nie potrafią osiągać sukcesów. Na dodatek teraz będą musieli sobie radzić bez Makelele i Thurama, a w niedalekiej przyszłości bez Vieiry, Gallasa, Sagnola i Henry’ego.

Ta sama uwaga dotyczy Włochów (Cannavaro, Materazzi, Panucci mają po 35 lat, Del Piero 34 lata, Camoranesi 32, Toni, Perrotta, Zambrotta, Grosso, Ambrosini i Di Natale po 31 lat).

Znacznie młodszą kadrę mają Holendrzy, ale ich z kolei czeka wielki problem w bramce. Najlepszy golkiper „pomarańczowych” ostatnich kilkunastu lat Edwin van der Sar (rocznik 1970) kończy reprezentacyjną karierę. Godnych następców nie widać (dość powiedzieć, że jeden z jego zmienników na Euro Henk Timmer ma... 37 lat).

„Dzięki ci, Boże, że jestem Hiszpanem” – taki napis miało wiele transparentów, jakie powiewały wczoraj w pijanych ze szczęścia (nie tylko) miastach Płw. Iberyjskiego. Jeszcze długo mogą pozostać aktualne...

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy