Emocje już bez nas
Koniec pięknej przygody Agnieszki Radwańskiej z Wimbledonem. W ćwierćfinale Polka uległa rozstawionej z numerem szóstym Serenie Williams 4:6, 0:6.
Pierwsze wiadomości z polskiego obozu nie były wesołe. Na poranny rozruch Agnieszka wyszła z dwoma opatrunkami – dużym na lewym kolanem i małym na prawym przedramieniu.
Obawy o dyspozycję Polki potwierdziły się, ale nie od razu. Wprawdzie w trzecim gemie Williams przełamała serwis Radwańskiej, ale w następnym szybko doszło do rewanżu.
W szóstym gemie Amerykanka pokazała, że strata podania była tylko wypadkiem przy pracy – cztery asy mogłyby zniechęcić każdą rywalkę.
Agnieszka, mimo że miała ograniczone możliwości poruszania się, walczyła naprawdę dzielnie. Zbierała gromkie brawa po pięknych, finezyjnych zagraniach. Rywalka wybierała zwykle rozwiązania siłowe. A że serwis „siedział” jej w korcie aż do zwycięskiego końca, w drugim secie liczyliśmy już nie tyle gemy (zero), co piłki wygrane przez Polkę (osiem).
Poza Agnieszką odpadli także wszyscy nasi juniorzy – Katarzyna Piter, Sandra Zaniewska i Jerzy Janowicz.
Agnieszka Radwańska dla ŻW:Nie chcę wszystkiego zwalać na kontuzję, ale na pewno mi nie pomogła. Z drugiej strony moja boląca noga nie miała żadnego wpływu na znakomity serwis Sereny. Jeśli dalej będzie tak grała, raczej wygra ten turniej. Gdy jest w formie, oddaje najsilniejszym rywalkom jedynie po dwa gemy. Moje plany? Rezygnuję z turnieju w Budapeszcie. Dopiero pod koniec lipca jadę do Sztokholmu. Mam nadzieję, że ten krótki urlop wystarczy na wyleczenie urazu.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
