r e k l a m a

Komunikacyjny chaos na Wolskiej

kmaj 01-07-2008, ostatnia aktualizacja 02-07-2008 22:36

Pasażerowie czekali na tramwaje na przystankach, których nie ma, a kierowcy stali w korkach. Remont ulicy sparaliżował ruch.

autor zdjęcia: Radosław Pasterski
źródło: Fotorzepa

Tramwaje linii nr 8, 10 i 26 zniknęły wczoraj z ul. Wolskiej, Połczyńskiej, Powstańców Śląskich i Górczewskiej – od ul. Skierniewickiej do pętli przy osiedlu Górczewska. Na odcinku między Skierniewicką a Cmentarzem Wolskim ruszył demontaż torów.

Na Wolskiej – od Elekcyjnej do Fortu Wola – tramwajarze zajęli jeden pas. Na dodatek SPEC zamknął jedną jezdnię Wolskiej od Elekcyjnej do al. Prymasa Tysiąclecia (ruch w obu kierunkach odbywa się sąsiednią nitką). W efekcie w kilkukilometrowym korku utknęła wczoraj rano Połczyńska i Wolska w kierunku centrum.

– Kierowcy potrzebują kilku dni, żeby przyzwyczaić się do utrudnień. Rolę Wolskiej przejmie zapewne Górczewska albo Kasprzaka – przewiduje kierownik budowy Marcin Wiśniewski z firmy ZUE Kraków.

Epicentrum korka stanowiło jednak skrzyżowanie Wolskiej z Młynarską. Samochody i autobusy stały kilka godzin. Kiedy trwał demontaż torów, na przystankach tramwajowych wzdłuż Wolskiej stały tłumy pasażerów... w oczekiwaniu na tramwaj. – Remont został oznakowany prawidłowo. Jutro będzie dobrze, pasażerowie się w tym odnajdą – mówi rzecznik Tramwajów Warszawskich Wojciech Szydłowski.

Utrudnienia potrwają do końca sierpnia, później przeniosą się na skrzyżowanie obok kina Femina. Koszt prac to 64 mln zł.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy